Michael Jackson: Ciało gwiazdora zostanie ekshumowane?

Według informacji serwisu Radar Online amerykańscy śledczy chcą jeszcze raz sprawdzić, czy Michael Jackson nie został zamordowany. Byłaby to już czwarta autopsja na ciele króla popu.

Ciało Michaela Jacksona zostanie poddane kolejnej autopsji?

Michael Jackson zmarł 25 czerwca 2009 roku. Oficjalną przyczyną zgonu, jaką podano do informacji publicznej, było nagłe zatrzymanie akcji serca. Krótko po przeprowadzeniu sekcji zwłok wszczęto śledztwo w sprawie śmierci wokalisty. W listopadzie 2011 roku po dwóch latach dochodzenia za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci uznano osobistego lekarza Jacksona, Conrada Murraya (podał gwiazdorowi propofol, niedozwolony w użytku domowym).

Reklama

Co ważne w trakcie trzech autopsji (dwie zostały przeprowadzone na życzenie rodziny), jakiemu poddano ciało Jacksona, ustalono, że artysta nie miał we krwi żadnych narkotyków. Badający zwłoki gwiazdora odnotowali natomiast blizny na ciele wokalisty (m.in. w za uszami, w nozdrzach, niedaleko pępka i na prawej ręce od strony brzucha).

Jak twierdzi m.in. John A. Carman, były policjant, blizny mogą świadczyć, że komuś zależało na zatuszowaniu dowodów morderstwa. Na udział osób trzecich wskazywać mają puste opakowania po oksytocynie (silny lek przeciwbólowy), znalezione w mieszkaniu Jacksona, a także tajemniczy mężczyzna, który pojawił się w dniu śmierci gwiazdora w jego domu.

"Naoczny świadek mówił, że widział przed śmiercią Jacksona nieznajomego mężczyznę, który opuszczał jego posiadłość i wyrzucał coś do śmietnika. Może się okazać, że wszystko, co do tej pory wiedzieliśmy o śmierci Michaela jest błędne i że jego prawdziwy zabójca nie został ukarany" - mówił serwisowi Radar Online Carman.

Podobnego zdania jest były agent FBI, Ted Gunderson. "Wykopanie Jacksona na czwartą autopsję jest najlepszym sposobem na otrzymanie odpowiedzi na wszystkie pytania" - powiedział.

John A. Carman zarzuca również policjantom prowadzącym sprawę, że niedokładnie zbadali posiadłość Jacksona oraz jej okolice. Nie szukano bowiem broni, którą można było obezwładnić osłabionego wokalistę.

Według emerytowanego śledczego oraz konsultanta prawnego, sprawę można jeszcze wyjaśnić, mimo że od śmierci Jacksona upłynęło ponad siedem lat. W odkryciu mordercy posłużyć mają nowe metody analizy tkanek, które pozwolą dowiedzieć się, co dokładnie przyjmował Jackson.

Aby dokonać badań śledczy potrzebują nowego materiału, więc muszą przeprowadzić ekshumację. Zachowane fragmenty tkanki mózgowej oraz krwi nie wystarczą do badań.

Czwarta autopsja jest możliwa, gdyż ciało Jacksona zabalsamowano. Na razie jednak nie podjęto żadnej oficjalnej decyzji na temat ekshumacji, a wszystkie dyskusje na temat odkopywanie ciała Jacksona pozostają tylko nieoficjalnymi plotkami.

O morderstwie swojego ojca w szerokim wywiadzie dla "Rolling Stone" mówiła również córka Jacksona, Paris.

"Opowiadał nam o ludziach, którzy chcieli go dorwać. I często zachowywał się, jakby chciał nam powiedzieć 'Pewnego dnia mnie zabiją'. To brzmi, jak teoria konspiracyjna i jest nieprawdopodobne, ale rodzina i prawdziwi fani wiedzą to. To wszystko ściema" - zdradziła Paris.

Dowiedz się więcej na temat: Michael Jackson | śmierć

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje