Maria Niklińska: Pierwszy raz jestem sobą

Maria Niklińska pracuje nad teledyskiem do piosenki "Jeśli tylko chcesz". W wywiadzie dla magazynu "Co za Tydzień" wokalistka zdradziła kilka szczegółów na temat klipu i opowiedziała o swojej debiutanckiej płycie.

Maria Niklińska pracuje nad nowym teledyskiem

W maju ukazał się debiutancki album wokalistki i aktorki Marii Niklińskiej zatytułowany "Maria". Obecnie wokalistka pracuje nad teledyskiem do utworu "Jeśli tylko chcesz".

Reklama

"Ten teledysk jest taki najbliższy mi. Będę w sytuacjach bardzo naturalnych, jak również pojawią się prawdziwi ludzie, nieprzestylizowani, niewymalowani. Chodzi mi o pokazanie różnych dobrych emocji, różnych wspomnień. Ja jak słucham piosenki 'Jeśli tylko chcesz', to przypomina mi ona o dobrych chwilach. Opowiada o relacji, o wspomnieniu, o miłości, o tych najlepszych momentach, których co prawda już nie ma, już się skończyły, ale zawsze nam się robi ciepło na sercu, kiedy o tym myślimy" - opowiada Niklińska.

"Chciałabym, żeby ten teledysk był letni, ciepły, ale żeby nie był lukrowany, przesłodzony a prawdziwy, z pięknymi zdjęciami, prawdziwymi ludzkimi emocjami" - zdradza swoje oczekiwania wokalistka.

Maria Niklińska przyznała, że zależy jej, aby fani mogli zobaczyć, jaka jest naprawdę, ponieważ do tej pory znali ją tylko z jej aktorskich kreacji.

"Tutaj chcę być sobą, czyli taką osobą, jaką jestem na co dzień" - mówi aktorka.

Sprawdź tekst piosenki "Jeśli tylko chcesz" w serwisie Tekściory.pl

"Płyta jest wyjątkowym momentem w moim życiu, powiedziałabym, że przełomowym, bo pierwszy raz jestem sobą, pierwszy raz mówię swoim głosem. To jest naturalne, bo aktor zawsze mówi tekst napisany przez dramaturga, scenarzystę, a przede wszystkim kreuje kogoś" - opowiada o swoim debiutanckim albumie Niklińska i dodaje - "Na płycie chciałam wejść w siebie. Czułam coraz większą potrzebę wyrażenia swoich odczuć, swoich emocji. Bo jeżeli artysta nie sięga do swoich prawdziwych rzeczy, to ciężko się skomunikować ze słuchaczem".

Wśród swoich muzycznych inspiracji wokalistka wymienia Grzegorza Ciechowskiego, Edytę Bartosiewicz oraz Serge’a Gainsbourga.

"Płyta jest trochę nostalgiczna. Takie też dostaję sygnały. Jest raczej nastrojowa. Nie chcę powiedzieć, że jest smutna, bo nie jest - są tam też pozytywne odczucia - ale ja się odwołuję do różnych przeżyć, relacji w moim życiu. Jeśli chodzi o muzykę, to sięgam po akustyczne brzmienia, takie retro klimaty, retro soulu, ale też ostrzejsze electro-popowe. Płyta jest opowieścią. Pierwsza i ostatnia piosenka są to teksty bardziej introspektywne, mówiące o mojej relacji ze sobą, a opowieść pomiędzy jest o różnych relacjach osobistych, nie tylko damsko-męskich i erotycznych".

Zobacz, jak zmieniała się Maria Niklińska na przestrzeni lat:

Dowiedz się więcej na temat: Maria Niklińska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje