Lily Allen była prześladowana przez 7 lat

Mężczyzna, który od lat prześladował Lily Allen, a w październiku zeszłego roku wtargnął do jej sypialni, został skazany.

Lily Allen bała się o swoje życie

Lily Allen zdecydowała się publicznie opowiedzieć o mężczyźnie, który prześladował ją przez ostatnie lata.

Reklama

Alex Gray to dwudziestolatek z Perth w Szkocji. Mężczyzna zaczął nękać brytyjską wokalistkę w 2009 roku, kiedy to założył na Twitterze konto "@lilyallenRIP" (Lilly Allen spoczywaj w pokoju) oraz twierdził, że to on napisał jej przebój "The Fear".

Następnie Gray podrzucał obraźliwe listy do domu Allen, jej wytwórni oraz do sklepu, którego właścicielką jest siostra brytyjskiej gwiazdy.

O tych doświadczeniach Lily Allen opowiedziała w wywiadzie dla "The Observer".

"To mnie z lekka przerażało, a nie jestem osobą, którą łatwo wystraszyć. To, że poszłam z tymi listami na policję pokazuje, jak bardzo poważnym mi się to wydawało" - mówiła Allen.

Najgroźniejszym momentem całej sytuacji związanej z prześladowaniem przez Graya było jego wtargnięcie do sypialni Lily Allen w październiku 2015 roku. Mężczyzna ukradł wówczas torebkę wokalistki, a następnie po kilku dniach zwrócił ją spaloną.

Alex Gray został uznany winnym kradzieży i prześladowania, a skazany zostanie w maju.

W rozmowie z "The Observer" Allen wyznała, jak duży wpływ na jej życie miało całe to zdarzenie.

"To wpływa na twoje relacje, wszystko. Właściwie jestem teraz pustelnikiem. Wiedziałam, że muszę starać się nie dramatyzować o tym, co się wydarzyło i jestem świadoma, że niektóre lęki są irracjonalne. Wiem, że on jest w więzieniu. Kiedy słyszę trzask, każdy najmniejszy hałas sprawia, że zaczynam wariować. Widzę jego twarz wśród ludzi na ulicy" - opowiadała wokalistka.

Dowiedz się więcej na temat: Lily Allen

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje