​Leonard Cohen nie żyje. Świat muzyki przygnębiony

W czwartek (10 listopada) w wieku 82 lat zmarł legendarny kanadyjski bard Leonard Cohen. Muzycy za pośrednictwem mediów społecznościowych wspominają artystę.

Leonard Cohen zmarł w wieku 82 lat

W czwartek (10 listopada) wieczorem na oficjalnym profilu na Facebooku pojawił się następujący post:

Reklama

"Z ogromnym smutkiem informujemy, że legendarny poeta, kompozytor i artysta Leonard Cohen odszedł. Straciliśmy jednego z najbardziej szanowanych i doskonałych muzycznych wizjonerów" - czytamy we wpisie.

Nie są znane przyczyny śmierci 82-letniego wokalisty. Jak poinformowała rodzina, uroczystości upamiętniające artystę mają się odbyć w późniejszym terminie w Los Angeles.

"Mój ojciec odszedł w spokoju, w swoim domu w Los Angeles ze świadomością, że dokończył to, co czuł, że jest jego największym nagraniem. Pisał aż do jego ostatnich chwil z jego unikalnym poczuciem humoru" - powiedział w rozmowie z "Rolling Stone" syn Leonarda Cohena, Adam, który był producentem ostatniej płyty muzyka zatytułowanej "You Want It Darker". Album ukazał się 21 października.

Wiadomość o śmierci muzyka mocno dotknęła nie tylko środowisko muzyczne, ale i ludzi ze świata filmu.

Leonarda Cohena wspomnieli m.in. Justin Timberlake, Moby, Jennifer Hudson, Regina Spector, Florence Welch, Win Butler z Arcade Fire, Alanis Morissette, Nancy SinatraRussel Crowe, Pussy Riot.

"Spoczywaj w pokoju Leonardzie Cohenie. Dziękuję ci za twoje poświęcenie muzyce i napisanie jednej z moich ulubionych piosenek do śpiewania, 'Hallelujah'" - napisała Jennifer Hudson, która dodatkowo wkleiła fragment swojego wykonania wspomnianego utworu.

"Takie smutne wieści... Wielki Leonard Cohen odszedł. Dziękuję za to, co twoja muzyka dała ludzkości... Dobroć, miłość, piękno, poezja" - czytamy na profilu Reginy Spector.

"Duch i dusza bez porównania" - napisał na swoim Twitterze Justin Timberlake

"Dobry Boże... Ciemność właśnie stała się jeszcze ciemniejsza. Taki piękny człowiek, tak piękna dusza. Proszę, spoczywaj w pokoju, Leonardzie" - wspomniał zmarłego muzyka na Instagramie Moby.

"Jeden z najlepszych w historii. Takie smutne. Odpoczywaj z aniołami, Leonardzie, Hallelujah" - napisała Nancy Sinatra.  

"Dla wielu z nas Leonard Cohen był jednym z najlepszych autorów tekstów w historii. Był wyjątkowy i niemożliwy do podrobienia. Będzie nam go brakowało" - napisał Nick Cave.

"W moim sercu" - napisała Florence Welch na Instagramie pod opublikowanym zdjęciem Cohena.

"Straciliśmy jednego z największych artystów, poetę i dostarczyciela poruszającej energii" - stwierdził Boy George.

"Następny rok może być tylko lepszy. Widok Leonarda Cohena przechadzającego się po ulicy Laurenta, kiedy miałem 21 lat, wystarczyło mi, abym myślał, że mam dom" - wspominał artystę Win Butler.

"Leonard Cohen był geniuszem. Wychowałem się na jego muzyce" - czytamy na Twitterze Bastille.

Hołd poecie i muzykowi złożył również premier Kanady, Justin Trudeau. Cohena na Facebooku pożegnał również Lech Wałęsa.

"Dopiero dziś sięgnęłam po 'You Want It Darker', kolejne piękne pożegnanie. Mistrzu Cohen, wzbogacił Pan rzeczywistość" - napisała Mela Koteluk.

Dowiedz się więcej na temat: Leonard Cohen

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje