Kurt Cobain: Pośmiertny album legendy ukaże się jesienią

Wszystko wskazuje, że nieznane nagrania Kurta Cobaina usłyszymy już w listopadzie /Frank Micelotta /Getty Images

6 listopada ukaże się pośmiertna płyta Kurta Cobaina. Niepublikowany wcześniej materiał ukaże się w tym samym dniu, co DVD z filmem dokumentalnym o artyście zatytułowanym "Montage of Heck".

Reklama

O nieznanych utworach Kurta Cobaina wiele razy przed premierą filmu wspominał reżyser dokumentu - Brett Morgen. Zdradził on, że artysta zostawił po sobie mnóstwo muzyki, a około  45 - 60 minut nadaje się do wypuszczenia w eter.

Pierwsze spekulacje na temat pośmiertnej solowej płyty Kurta pojawiły się już przy okazji premiery "Montage of Heck", sam twórca wspominał m.in. o kapitalnym, 12-minutowym utworze legendy, a także 107 kasetach, przez które trzeba było przekopać się w trakcie tworzenia filmu.

Reklama

107 kaset, wspominanych przez reżysera to ponad 200 godzin materiału. Jednak wiadomo, że nie ma szans, abyśmy usłyszeli chociażby połowę tego, co kryje się na "taśmach Cobaina". A według informacji podawanych do mediów są tam rzeczy naprawdę interesujące. Na kasetach znajdować mają się bowiem m.in.: luźne sesje muzyka  z Courtney Love, nagrania z przyjaciółmi artysty, pierwsze utwory Nirvany oraz pierwsze solowe kompozycje artysty, demówki pierwszego zespołu muzyka - Fecal Matter, covery Beatlesów, mixtape'y oraz mnóstwo monologów artysty.

Początkowo Morgen wykorzystał ten niezwykle bogaty materiał do stworzenia niepowtarzalnego dokumentu na temat Cobaina, jednak sam obraz nie wystarczył. Teraz ma przyjść kolej na dźwięk.

Zawiedzeni będą jednak ci, którzy liczą na bogate aranżacje. Siłą materiału Cobaina jest to, że nagrał jedynie skromne partie gitarowe. Reżyser w wywiadzie dla Billboardu stwierdził, ze nagrania to tylko i wyłącznie Kurt oraz jego instrument. Raczej nie ma co liczyć na poprawianie piosenek, tak jak chociażby w przypadku pośmiertnych płyt Michaela Jacksona, gdyż mają one oddawać naturę artysty. W tych numerach chodzi właśnie o to, że są one częściowo niedokończone oraz nagrane w amatorski sposób. 

"Gdy słuchasz tych kompozycji, to czujesz się jakbyś siedział obok Kurta i patrzył na to jak tworzy" - stwierdził reżyser "Montage of Heck".

Niedawno do sieci trafił cover numeru The Beatles "And I Love Her" w wykonaniu Cobaina. Takich kompozycji ma być zdecydowanie więcej. Co ciekawe utwór napisał Paul McCartney, którego lider Nirvany szczerze nienawidził. O interpretacji piosenki Morgen dowiedział się jako pierwszy, gdyż o jej istnieniu nie wiedziała nawet Courtney Love.

Posłuchaj coveru "And I Love Her":

Dzięki częstym wywiadom i informacjom w mediach społecznościowych wiemy o dwóch konkretnych kompozycjach. Jednak oprócz coveru piosenki czwórki z Liverpoolu oraz 12-minutowego utworu, który zachwycił Morgena, obecnie dostępny ma być trzeci niepublikowany wcześniej numer.

Piosenka nagrana w 1991 roku (czyli w czasie, gdy trwały prace nad "Nevermind" Nirvany) została ukryta w filmie o Cobainie, jednak do końca nie wiadomo gdzie, a sam twórca dokumentu nie ma zamiaru na razie wyjawić, w którym fragmencie jego dzieła należy szukać.

Morgen w wywiadzie dla Billboardu przyznał, że wszyscy szukający mrocznych opowieści muzyka, pewnie się zawiodą. Niepublikowany materiał ma różnić się od tego, co Cobain prezentował w Nirvanie. Ma być on dużo przyjemniejszy i pokazywać nieco sympatyczniejsze oblicze muzyka, który cieszy się samym procesem tworzenia.

Film po raz pierwszy został wyemitowany pod koniec stycznia 2015 roku, na festiwalu Sundance. Do kin na całym świecie trafił w kwietniu 2015 roku, natomiast 4 maja dokument wyemitowała stacja HBO. Na DVD "Montage of Heck" trafi 6 listopada.

Przypomnijmy, że Kurt Cobain jest jedną z ikon rocka i grunge'u z lat 90. Popularność przyniosła mu działalność w Nirvanie, z którą to nagrał trzy płyty. Niewątpliwie przełomowym dziełem Cobaina i reszty muzyków było stworzenie albumu "Nevermind", który rozszedł się w nakładzie kilkudziesięciu milionów egzemplarzy, a magazyn "Rolling Stone" umieścił go na 17. miejscu albumów wszech czasów.

Po śmierci Cobaina (muzyk strzelił sobie w głowę 5 kwietnia 1994 roku) grupa zakończyła działalność. Do sprzedaży trafiło kilka wydawnictw Nirvany. Niepublikowane nagrania znalazły się na kompilacji "With The Lights Out". Do tej pory jednak nikt nie myślał nad wydaniem solowego materiału Cobaina. Jeżeli ten faktycznie ukaże się w listopadzie, będzie to wydarzenie bez precedensu.

Zobacz trailer filmu "Cobain: Montage of Heck":

Dowiedz się więcej na temat: Kurt Cobain | Nirvana

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje