Kora: Jestem dużo silniejsza

Ekipa "Uwaga! TVN" odwiedziła Korę w jej domu na Roztoczu. "Gdybym miała żyć tak jak teraz, to mogłabym żyć jeszcze tysiąc lat" - mówi wokalistka, ale nie ma co liczyć na jej powrót na scenę.

Kora rzadko pojawia się publicznie (zdjęcie z finału 11. edycji "Must Be The Music" - maj 2016 r.)

Ostatnie lata to dla Kory walka z poważną chorobą nowotworową. Jesienią 2013 roku wokalistka przeszła operację, a kolejne miesiące upływały jej na chemioterapii, która miała powstrzymać raka jajnika.

Reklama

Problemy zdrowotne sprawiły, że pojawiły się nawet informacje, że wokalistka grupy Maanam nie weźmie udziału w siódmej edycji "Must Be The Music". Ostatecznie zdecydowała ona, że pozostanie w muzycznym programie Polsatu (show zakończono po 11 edycjach).

Większość czasu Kora spędza z mężem Kamilem Sipowiczem w ich gospodarstwie na Roztoczu. Sporadycznie pojawia się publicznie.

"Gdybym miała żyć tak jak teraz, to mogłabym żyć jeszcze tysiąc lat. Rok temu byłam jeszcze bardzo słaba. Jestem dużo silniejsza" - mówi w "Uwadze! TVN".

W programie powiedziała, że przygotowania i udział w trasie byłyby dla niej zbyt dużym wysiłkiem.

"Teraz leczy mnie też Roztocze. Dla miejscowych często to jest niepojęte, że ktoś nie chce blichtru wielkiego świata, do którego oni wszyscy tęsknią, zmierzają. Ludzie z naszej okolicy często mają wykształcone dzieci, które nie chcą tu wrócić. Pewnie nas też by tu nie było, gdyby nie sytuacja, która jest, jaka jest. Jednak dokonałam pewnego wyboru. Mogłabym dochodzić do zdrowia w Warszawie i wrócić do pracy koncertowej, bo o to głównie chodzi. Ale nie wiadomo, czy byłabym w stanie udźwignąć taki wysiłek. Może byłby skazany na straty? Ja żyję z pewnym wyrokiem. Zrobię próby, poświęcę temu pół roku, wszystko będzie dopięte na ostatni guzik, po czym nagle okaże się, że mój stan się pogorszył, muszę wziąć chemię i co wtedy?" - mówiła Kora w "Vivie".

W ostatnim czasie wokalistka zagrała główną rolę w teledysku "Czarna Madonna" Organka (premiera w lutym 2017 r.) oraz nagrała duet "Człowiek" z Glacą (klip pojawił się pod koniec lutego br.).

- Gdy usłyszałem, jak śpiewa refren to autentycznie miałem ciary i łzy w oczach. Pomyślałem sobie, że to coś w rodzaju wspinaczki po wysokich górach. Kiedy docierasz na sam szczyt. Bo dla mnie, chłopaka, który zaczynał grać w piwnicy, to naprawdę jest top - tak Glaca komentował dla Interii współpracę z Korą.

Dyskografię Kory zamyka wydana w 2011 r. płyta "Ping Pong". Rok później do sprzedaży trafiła jeszcze specjalna wersja z remiksami "Ping Pong - Małe wolności".

Dowiedz się więcej na temat: Kora

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje