Kontaktowała się ze skazanym wokalistą. Opieka społeczna odebrała jej dziecko

21-letnia matka, która kontaktowała się z przebywającym w więzieniu wokalistą Lostprophets, Ianem Watkinsem, straciła prawo do opieki nad dzieckiem.

Ian Watkins w 2010 roku

Przypomnijmy, że w listopadzie 2013 roku Ian Watkins, frontman formacji Lostprophets, usłyszał 13 zarzutów, w tym m.in. o molestowanie i utrzymywanie kontaktów seksualnych z dzieckiem w wieku poniżej 13 lat, rozpowszechnianie dziecięcej pornografii oraz posiadanie ekstremalnej pornografii z udziałem zwierząt.

Reklama

Początkowo Watkins nie przyznał się do winy, jednak w pewnym momencie zmienił zeznania i przyznał się do próby gwałtu na dwóch dzieciach fanek zespołu. Pierwszą z niedoszłych ofiar pedofila był 11-miesięczny chłopczyk, drugą niewiele starsza dziewczynka.

Wokalista usłyszał wyrok 18 grudnia. Za przestępstwa na tle seksualnym i wykorzystanie seksualne dzieci skazano go na 35 lat pozbawienia wolności.

Kary nie uniknęły również matki dzieci, które brały udział w planowanym przestępstwie. Dodatkowo, przesyłały one wokaliście zdjęcia swoich dzieci. Kobiety w wieku 21 i 24 lat zostały skazane odpowiednio na 17 i 14 lat więzienia.

"To, co zrobiliście w trójkę, wyznacza nowe dno deprawacji" - mówił w trakcie ogłaszania wyroku sędzia Justice Royce.

Teraz ponownie o Watkinsie zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą jednej z jego wielbicielek. Jak poinformowała gazeta "The Sun" upadły gwiazdor wysyłał z więzienia w Wakefield listy do 21-letniej fanki (w jednym z nich wyznał jej miłość). Ta natomiast miała go kilkakrotnie odwiedzić w placówce.

21-latka powoli traciła zainteresowanie muzykiem (bulwarówka twierdzi, że stało się tak, gdyż mężczyzna przytył, posiwiał i miał zepsute zęby). Na jednym z ostatnich spotkań Watkins miał natomiast spytać, czy córka obserwuje ją, gdy uprawia seks oraz żartować ze stosunku z nieletnimi.

Kobieta po tych słowach zdecydowała, że nie doprowadzi do kontaktu między wokalistą, a jej pociechą. To jednak nie wystarczyło i odpowiednie służby zadecydowały o odebraniu jej dziecka. Według "The Sun" już w grudniu 2016 roku policja zarekwirowała telefon i laptop matki oraz tymczasowo przekazało dziecko opiece społecznej. Mimo tak drastycznych środków kobieta wciąż spotykała się ze skazanym. 21-latka odwiedziła go jeszcze w lutym i marcu tego roku, kiedy też miała opowiedzieć mu o całej sytuacji.

"Jesteśmy oburzeni" - czytamy w oświadczeniu Narodowego Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Dzieci. "To absolutnie zdumiewające, że ponownie mógł przygotować się do uwodzenia dzieci. To pokazuje pogardę dla nieletnich, których wykorzystał oraz rodzi poważne pytanie na temat jego nadzoru" - napisano.

Rzecznik więzienia w Wakefield oświadczył, że w korespondencji między kobietą, a wokalistą nie znaleziono niczego niestosownego. Policja w Lincolnshire w swoim komentarzu do sprawy stwierdziła, że zawsze podejmuje działania, które mają chronić dorosłych i dzieci.

Skład Lostprophets działał w latach 1997 - 2013. W tym czasie wydał pięć albumów studyjnych i sprzedał na całym świecie ponad 3,5 miliona egzemplarzy. Grupa przestała działać po skazaniu ich wokalisty na więzienie.

Sprawdź tekst utworu "Last Train Home" w serwisie Teksciory.pl!

Dowiedz się więcej na temat: Lostprophets

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje