Keith Richards zaskakuje: Metallica to jakiś żart

Gitarzysta The Rolling Stones w wywiadzie dla "New York Daily News" wielokrotnie zaskakiwał.

Keith Richards nie przebierał w słowach w wywiadzie dla "New York Daily News"

Richards po raz kolejny nie miał ochoty ograniczać swojej swobody wypowiedzi i mówił prosto z mostu, co mu się w muzyce podoba, a co nie. Rozmowę przeprowadzono w ramach promocji solowego albumu gitarzysty "Crosseyed Heart" (premiera 18 września).

Reklama

Na pierwszy ogień poszły obecne kapele rockowe, których muzykę Richards uznał za "niekończące się dudnienie". Dodał również, że w brzmieniu nowych zespołów nie ma nic ciekawego.

Następnie członek The Rolling Stones wypowiedział się na temat Metalliki i Black Sabbath:

"Miliony osób na całym świecie ich kocha, ale ja postrzegam te zespoły w kategoriach wielkiego żartu".

Kolejni na tapecie znaleźli się Beatlesi. Niedawno Richards nazwał ich przełomową płytę "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band" kupą pomieszanych śmieci. Tym razem był nieco łagodniejszy, ale stwierdził, że muzycy w ogóle ze sobą nie współpracowali.

Na koniec dostało się także rapowi:

"Rap - tak dużo słów, a tak mało treści". Richards dodał, że nie imponuje mu gatunek, w którym jest tak dużo głuchych na dźwięki osób.

Nowy album gitarzysty promuje utwór "Trouble", którego możecie posłuchać poniżej:

 

Dowiedz się więcej na temat: Keith Richards | The Rolling Stones | Metallica | Black Sabbath

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje