Katy Perry stała się bardziej otwarta

Wychowywana w tradycyjnej chrześcijańskiej rodzinie, Katy Perry nie zawsze była tolerancyjna wobec innych religii. Między innymi dzięki mężowi, Russellowi Brandowi wokalistka otworzyła się na inne wyznania.

Katy Perry określa siebie mianem "religijnego włóczęgi". Pomimo swojego tradycyjnego wychowania, wokalistka przyznaje, że z czasem stała się bardziej otwarta na inne poglądy, kultury i wierzenia.

Reklama

"Pochodzę z bardzo nietolerancyjnej rodziny, ale sama jestem inna. Mój mąż Russell jest zafascynowany hinduizmem, medytuje dwa razy dziennie, coraz bardziej angażuje się w tę religię. Ja nie, ale oboje akceptujemy swoje wybory" - Katy powiedziała w rozmowie z "Vanity Fair".

Wokalistka wspominała czas dorastania, kiedy wymagano od niej, aby ślepo wierzyła w to, czego nauczyli jej rodzice (pastorzy ewangeliccy) i o czym mówiono w kościele. Katy pamięta również, jak nie mogła wypowiadać niektórych słów ze względu na ich "diabelskie konotacje". Mała Katy nie mogła używać słowa "lucky" (szczęśliwa), ponieważ jej matce kojarzył się z Lucyferem. Zamiast tego, mówiąc o szczęściu, piosenkarka mogła mówić o "Bożym błogosławieństwie".

"Jako dziecko zadawałam wiele pytań. Uczono mnie, że w mojej religii powinno wierzyć się bez wątpliwości. Ja tak nie potrafię. Dlatego teraz, jako dorosła osoba otworzyłam się na inne możliwości, odsunęłam się od chrześcijaństwa" - tłumaczyła Katy.

Gwiazda przyznała, że dzięki swojemu zawodowi poznaje wiele odmiennych kultur i stylów życia i to one wpłynęły na zmiany, jakie zaszły jej postrzeganiu świata i wiary.

Zobacz teledyski Katy Perry na stronach INTERIA.PL.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wokalistka | Nie | Katy Perry | Russell Brand

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje