Jared Leto pozywa za filmik, w którym obraził Taylor Swift

Jared Leto zdecydował się pozwać serwis TMZ.com, który na swoich łamach opublikował nagranie, w którym wokalista w niecenzuralnych słowach skrytykował twórczość amerykańskiej wokalistki Taylor Swift.

Jared Leto twierdzi, że naruszono jego prywatność

Wideo, o którym mowa, przedstawia Jareda Leto rozmawiającego ze swoim znajomym na temat utworów Taylor Swift z płyty "1989".

Reklama

W nagraniu lider zespołu Thirty Seconds To Mars nie szczędził słów krytyki pod adresem Swift.

"Nie podoba mi się to w ogóle - następne" - mówił Leto słuchając pierwszego kawałka z płyty "1989". Na koniec wokalista podsumował twórczość Amerykanki słowami "Pier***ć ją, gówno mnie ona obchodzi".

Jared Leto przeprosił publicznie Taylor Swift za swoje zachowanie, nazywając wokalistkę "niesamowitym przykładem tego, co jest możliwe".

Serwis TMZ.com podał informację, że lider Thirty Seconds To Mars wszczął wobec niego postępowanie prawne, nazywając publikację "naruszeniem prywatności" oraz działaniem "legalnie i moralnie złym". Wokalista twierdzi, że materiał został skradziony przez serwis.

Zobacz filmik, w którym Jared Leto krytykuje Taylor Swift:

Dowiedz się więcej na temat: Taylor Swift | Jared Leto

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje