Guns N' Roses nie zagrają

Amerykańska grupa Guns N' Roses odwołała swój występ na festiwalu "Rock In Rio - Lisbon", który miał się odbyć 30 maja w stolicy Portugalii. Koncert Gunsów miał być główną atrakcją imprezy. Całą winę za odwołanie wizyty na Półwyspie Iberyjskim zespół zrzucił na gitarzystę Bucketheada, który niedawno postanowił pożegnać się z kolegami.

Przyczyny odwołania udziału Guns N' Roses w festiwalu w Lizbonie przedstawił w oświadczeniu milczący przez długi czas Axl Rose, lider zespołu. Można w nim przeczytać między innymi:

Reklama

"W imieniu swoim i Guns N' Roses przepraszam fanów, którzy planowali zobaczyć nasz koncert na Rock In Rio - Lisbon.Ta impreza i jej tradycja wiele dla mnie znaczą i naprawdę nie podoba mi się, że jeden z nas pozbawił nas możliwości bycia pierwszym artystą, który zagra na niej po raz trzeci".

"Ten niefortunny zbieg okoliczności może jednak spowodować, że proces nagrania nowej płyty pójdzie o jeden krok do przodu. Mamy nadzieję ogłosić datę jej premiery w ciągu kilku najbliższych miesięcy".

Axl oczywiście nie zostawił suchej nitki na gitarzyście, któremu zarzucił niewłaściwe zachowanie i brak odpowiedniego zaangażowania. Przypomniał również, że to on miał udział w załatwieniu Bucketheadowi solowego kontraktu z wytwórnią Sanctuary.

"Nawet jeśli nie chodzi o to, jaki jest ten konkretny gość, to chodzi o wybory, których dokonał. Bez względu na opinie innych na mój temat, na które zasługuję bądź nie, z pewnością fani, członkowie zespołu, nasz management i cała ekipa, nie zasłużyli na takie potraktowanie" - napisał Axl.

Dowiedz się więcej na temat: zagranie | koncert | rock | Rock In Rio | Nie | Buckethead | Guns N'Roses

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje