​Grammy 2017: Wszystko, co musicie wiedzieć

Tegoroczna 59. gala wręczenia najważniejszych nagród w przemyśle muzycznym, czyli Grammy, odbędzie się 12 lutego w Los Angeles. Co wydarzy się podczas ceremonii?

Zeszłorocznego występu na Grammy Adele nie może zaliczyć do udanych

"To tylko i wyłącznie twoja zasługa"

W zeszłym roku na Grammy, w najważniejszej kategorii - album roku - triumfowała Taylor Swift. W swoim przemówieniu, które szybko obiegło media na całym świecie, wokalistka nie tylko podkreśliła fakt bycia pierwszą kobietą, która dwukrotnie zdobyła nagrodę Grammy dla płyty roku, ale i z klasą utarła nosa Kanye Westowi. Raper w utworze "Famous" niejako przypisał sobie zasługę rozsławienia Amerykanki. W tekście znajduje się linijka: "Mógłbym uprawiać seks z Taylor. Sprawiłem, że ta zdzira stała się sławna".

Reklama

West miał na myśli galę VMA z 2009 roku, kiedy w trakcie odbierania przez wokalistkę nagrody, wyszedł na scenę i powiedział, że to nie ona, a Beyonce zasłużyła na statuetkę za najlepszy teledysk.

"Stojąc tutaj, chcę powiedzieć wszystkim młodym kobietom - będziecie miały do czynienia z ludźmi, którzy będą chcieli umniejszyć wasz sukces lub przypisać sobie zasługi za wasze osiągnięcia albo waszą sławę. Jednak jeżeli skupicie się na pracy i nie dacie się zdominować tym osobom, to kiedy dotrzecie tam, gdzie zmierzacie, rozejrzycie się wokół i zorientujecie się, że to tylko i wyłącznie wasza zasługa. I będzie to najlepsze uczucie na świecie. Dziękuję za ten moment" - powiedziała Swift, bezpośrednio odnosząc się do fragmentu utworu "Famous" Westa.

Sprawdź tekst i zobacz klip "Famous" w serwisie Teksciory.pl!

Słowa Amerykanki wykorzystano w spocie reklamującym tegoroczną ceremonię rozdania nagród Grammy. Wystąpiły w nim młode kobiety i dziewczynki prezentujące swoje różne hobby.

Beyonce królową nominacji

Być może w tym roku również najważniejsza nagroda wieczoru trafi w ręce kobiety. Wielką triumfatorką nominacji jest bowiem Beyonce, która ma szansę na dziewięć statuetek Grammy. Taki sukces przyniosła Amerykance jej szósta, wydana bez wcześniejszych zapowiedzi, płyta "Lemonade".

Beyonce powalczy o zwycięstwo w kategoriach album roku, utwór roku, nagranie roku, najlepsze wykonanie pop, najlepsze wykonanie rock, najlepsze wykonanie rap/śpiew, najlepszy teledysk i najlepszy album z muzyką współczesną.  

Po osiem nominacji otrzymali natomiast Rihanna, Drake oraz Kanye West, a siedem szans na wyróżnienie ma Chance the Rapper.

Oprócz Beyonce o statuetkę dla najlepszego albumu ubiegają się także Adele ("25"), Justin Bieber ("Purpose"), Sturgill Simpson ("A Sailor's Guide to Earth") i Drake ("Views").

Pełną listę nominacji znajdziesz pod tym adresem.

Muzyczne występy gwiazd

Jak zawsze ceremonię Grammy uświetnią swoimi występami zaproszeni goście. Na scenie zaprezentuje się m.in. pięciokrotnie nominowana w tym roku Adele. Przypomnijmy, że brytyjska wokalistka podczas zeszłorocznej gali zaśpiewała utwór "All I Ask". Niestety z powodu problemów technicznych Adele nie może zaliczyć swojego występu do udanych.

"Próba poszła wspaniale. Naprawdę dobrze - wspominała gwiazda i dodała - Byłam bardzo podekscytowana, ale podczas zmiany mikrofony upadły na struny fortepianu i stąd pojawił się ten gitarowy dźwięk".

"Płakałam wczoraj cały dzień. Prawdę mówiąc płakałabym nawet, gdyby poszło naprawdę dobrze. Gdyby to był wyjątkowo dobry występ, też bym płakała. Ja zawsze płaczę" - mówiła Adele w programie Ellen DeGeneres.

Podczas ceremonii wręczenia Grammy 2017 zobaczymy także The Weekend, który połączy siły z Daft Punk. Swój nowy utwór "Chained To The Rhythm" wykona Katy Perry, która zmieniła ostatnio swój wizerunek.

Ponadto zaśpiewają też: Metallica (na scenie towarzyszyć będzie zespołowi Lady Gaga), John Legend, Bruno Mars, Carrie Underwood i Keith Urban.

Sporym zaskoczeniem będzie również występ Beyonce, która niedawno ogłosiła, że spodziewa się bliźniąt.

James Corden zapisze się w historii Grammy

Po raz pierwszy w historii ceremonię Grammy poprowadzi Brytyjczyk. Wyróżnienie to stanie się udziałem aktora i komika, Jamesa Cordena.

W jednym z wywiadów gwiazdor został zapytany, co zrobi, jeśli wspomniany wcześniej Kanye West ponownie zdecyduje się zakłócić ceremonię i w proteście wyjść na scenę podczas odbierania przez kogoś statuetki. 

"Nie wiem, czy przerwałby ponownie komuś przemówienie. Jeśli tak zrobi, powalę go na ziemię. Uderzy o podłogę szybciej, niż by się spodziewał" - mówił żartobliwie Corden.

W poprzednich latach galę prowadzili m.in. Frank Sinatra, Billy Crystal, Ellen Degeneres, John Denver oraz Kenny Rogers. 

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Dowiedz się więcej na temat: Grammy | beyonce | Taylor Swift | Adele | Kanye West

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje