Elvis Presley w Alei Gwiazd w Krakowie: "Czekaliśmy na tę chwilę"

Król rock and rolla ma od czwartku (7 czerwca) swoją gwiazdę w Alei Gwiazd w Krakowie. Z inicjatywą takiej formy upamiętnienia Elvisa Presleya wystąpili jego fani. Na ich propozycję przystąpiły władze miasta.

W uroczystości wzięli udział fani Elvisa Presleya

W uroczystości wzięli udział miłośnicy Elvisa Presleya z całej Polski, w tym wielu, którzy wychowali się na jego piosenkach. Wśród gości dało się ujrzeć mężczyznę fana przebranego za króla rock and rolla, goście mieli ze sobą także różnorodne gadżety kojarzące się z muzykiem. Wydarzenie uświetnił recital utworów Presleya w wykonaniu Szczepana Sollicha.

Reklama

"Jestem fanem Elvisa Presleya od 1961 r. wszystko zaczęło się od lusterka z jego podobizną, które dostałem od ciotki z USA. Potem go usłyszałem i pasja została do dziś. Aleja Gwiazd w mieście królów - to dobre miejsce dla króla rock and rolla" - powiedział Stanisław Sawicki, wiceprezes krakowskiego fanklubu Elvisa Presleya.

Z kolei Jerzy Dańko z grupy społecznościowej Elvis w Krakowie powiedział: "Dzisiejszy dzień jest dla nas wielką radością, czekaliśmy na tę chwilę".

W Alei Gwiazd pod Wawelem, tworzonej od 2008 r. przez miasto Kraków i RMF FM, swoje miejsce mają m.in. Celine Dion, Michael Jackson, Scorpions, Andrzej Wajda.

Odsłonięcia gwiazdy króla rock and rolla odbyło się w czwartek, w dniu koncertu dedykowanego zmarłemu 41 lat temu artyście. Gościem specjalnym koncertu Elvis Live w Tauron Arenie Kraków była jego była żona Priscilla Presley. Utwory Elvisa w nowej aranżacji wykonała Czeska Orkiestra Symfoniczna.

Krakowianie już na różne sposoby starali się uczcić pamięć o królu rock'n'rolla. W mieście znajduje się aleja im. Elvisa Presleya oraz pomnik poświęcony legendarnemu artyście. W Krakowie pamięć o Presleyu jest żywa również dzięki działającemu nieprzerwanie od początku lat 90. fanklubowi Elvisa Presleya.

Na kształt show "Elvis Presley™ Live in Concert" wpłynęły dwa orkiestrowe albumy "If I Can Dream" i "Wonder Of You".

Priscilla Presley, która była ściśle związana z tworzeniem i rozwojem albumów oraz pracowała nad ich wersjami koncertowymi, podczas trasy osobiście wraca na scenę.

- Przyjemność towarzysząca oglądaniu Elvisa na scenie płynęła z jego relacji ze słuchaczami. Zawsze powtarzał mi, że uwielbiał występować, nie przepadał natomiast za, jakby to nazwać... wiesz, chciał cały czas utrzymywać kontakt z publicznością. Patrzył na słuchających i gdy zauważył, że np. ktoś ziewa myślał sobie 'o rety, są znudzeni, nie wykonuję dobrze swojej pracy'. I wtedy zaczynał grać jeszcze lepiej tak by tym razem już nikt się nudził (śmiech). Gdy zauważył, że ktoś spogląda na zegarek natychmiast robił się nerwowy i zastanawiał się jak poprawić występ - opowiadała Interii Priscilla Presley, która poznała Elvisa, gdy miała 14 lat.

Ślub z Presleyem wzięła 1 maja 1967 r. w Las Vegas. Rozstali się w 1972 r., a rozwód ostatecznie wzięli w październiku 1973 r. Mają córkę - aktorkę i wokalistkę Lisę Marie Presley, byłą żonę m.in. Michaela Jacksona i aktora Nicolasa Cage'a.

Dowiedz się więcej na temat: elvis presley

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje