Eagles of Death Metal: Jesse Hughes celem ataków w Paryżu?

Brytyjski tabloid "Daily Mail" twierdzi, że zamachowcy w hali Bataclan w Paryżu polowali na Jessego Hughesa, lidera grupy Eagles of Death Metal.

Jesse Hughes (Eagles Of Death Metal) składa hołd ofiarom pod Bataclan

Przypomnijmy, że 13 listopada Eagles of Death Metal grali w paryskim klubie Bataclan, gdy wdarli się do niego islamscy terroryści, zabijając tam 90 osób. Jedną z ofiar ataku był współpracownik formacji, Nick Alexander, odpowiedzialny za sprzedaż gadżetów zespołu.

Reklama

Po dramatycznych wydarzeniach, które stały się udziałem zespołu, muzycy nie chcą rezygnować z koncertowania, co więcej, jak przyznał wokalista Jesse Hughes, chcieliby być pierwszą grupą, która zagra w Bataclan po ponownym otwarciu klubu.

7 grudnia muzycy EODM powrócili na scenę po raz pierwszy od tragicznych wydarzeń w Paryżu. Na zaproszenie U2 razem z nimi wykonali utwór Patti Smith "People Have The Power". Następnie Amerykanie zagrali własny numer "I Love You All The Time".

13 lutego 2016 r. w Sztokholmie (Szwecja) wznowiona zostanie trasa nazwana "The Nos Amis Tour". Trzy dni później grupa zagra ponownie w Paryżu. Fani, którzy byli w Bataclan 13 listopada będą uprawnieni do otrzymania darmowego biletu na koncert EODM w Olympia Theatre 16 lutego 2016.

"Daily Mail" podaje teraz, że zamachowcy w Bataclan mieli krzyczeć "Gdzie jest piosenkarz? Gdzie są Jankesi?", chwilę po tym jak członkowie amerykańskiego zespołu rockowego uciekli ze sceny. To właśnie Jesse Hughes miał być celem terrorystów. Wokalista jest znany także pod pseudonimem "The Devil" (ang. Diabeł). Ma też kontrowersyjne prawicowe poglądy - popiera Donalda Trumpa i twierdzi, że każdy powinien mieć dostęp do broni. Swego czasu prowadził także audycję w Boots Electric Radio, w trakcie której nazwał obecnego prezydenta USA Baracka Obamę "muzułmaninem i wrogiem Stanów Zjednoczonych". 

Sama hala koncertowa Bataclan należała do osób żydowskiego pochodzenia, które wielokrotnie dostawały groźby. Właściciele często organizowali w hali zbiórkę pieniędzy dla izraelskich żołnierzy. Zespół Eagles of Death Metal również popiera Izrael i nie raz grywał koncerty w Tel Awiwie.


INTERIA.PL/RMF
Dowiedz się więcej na temat: Eagles Of Death Metal

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje