Dorian T., znany polski DJ z zarzutami. Grozi mu 12 lat więzienia

Znany polski DJ Dorian T., który we wtorek (5 grudnia) został zatrzymany przez policję za spowodowanie śmiertelnego wypadku samochodowego pod Szczecinem, usłyszał zarzuty.

Dorian T. usłyszał zarzuty

Do wypadku doszło na drodze krajowej nr 6 w Kliniskach, tuż po godzinie 5 rano. Auto (volkswagen scirocco), którym jechał Dorian T., uderzyło w prawidłowo jadącego volkswagena bora. W wypadku zginął jego pasażer, a kierowca pojazdu został ranny.

Reklama

"Kierując pojazdem marki volkswagen umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa obowiązujące w ruchu drogowym. Nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i doprowadził do najechania na tył pojazdu poprzedzającego. W wyniku tego śmierć poniósł pasażer drugiego pojazdu. Podejrzany znajdował się w stanie nietrzeźwości wynoszącym blisko dwa promile alkoholu we krwi" - powiedziała Onetowi prok. Joanna Biranowska - Sochalska z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. 

Dorian T. trafił do aresztu, a gdy wytrzeźwiał, usłyszał zarzuty. W związku z tym, że mężczyzna w chwili wypadku był pod wpływem alkoholu, kara zostanie zaostrzona. 24-latkowi grozi od dwóch do 12 lat więzienia bez możliwości warunkowego zawieszenia kary oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

24-latek to znana postać w świecie muzyki elektronicznej i klubowej. Koncertuje na całym świecie. Na swoim koncie ma ponad 20 wydanych singli. Jego remiks trafił na płytę Linkin Park.

Jest też najwyżej notowanym w historii Polakiem w rankingu DJ Mag's Top 100 (obecnie zajmuje 47. pozycję).

Jego twórczość doceniały takie gwiazdy muzyki tanecznej, jak m.in. Tiesto, Martin Garrix, Nicky Romero, Hardwell czy Armin Van Buuren.


INTERIA.PL/RMF
Dowiedz się więcej na temat: Dorian T.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje