Dlaczego dziennikarze Fox News nie znoszą Radiohead?

Dziennikarze stacji Fox News znani są ze swoich dość konserwatywnych poglądów. Coraz częściej w ich dyskusjach słychać nie tylko narzekanie na sprawy społeczno-polityczne, ale i na przemysł rozrywkowy. Ich ostatnią "ofiarą" padli Brytyjczycy z Radiohead.

Muzyka Radiohead to nic więcej niż wycie i jęczenie?

Radiohead to obecnie jedna z najbardziej kultowych, alternatywnych grup na świecie. Skład z Thomem Yorkiem na czele w 2016 roku wrócił po pięciu latach przerwy z płytą "A Moon Shaped Pool", która cieszyła się uznaniem słuchaczy oraz krytyki. Zarówno magazyny "Rolling Stone", jak i "NME", dały płycie prawie maksymalne noty.

Reklama

Radiohead następnie ruszyli w światową trasę, goszcząc m.in. na Coachelli. Wystąpili również w Polsce. 28 czerwca fani mogli zobaczyć ich na Open’erze.

Prawdopodobnie na żadnym z koncertów Radiohead zbyt dobrze nie bawiliby się dziennikarze Fox News, a zwłaszcza Katherine Timpf i Greg Gutfeld. Ci bowiem przez cały październik wyśmiewali zespół przy każdej nadążającej się okazji.

Wszystko zaczęło się po ogłoszeniu, że Radiohead zostali nominowani do Rock And Roll Hall of Fame 2018. Formacja znalazła się w zaszczytnym gronie obok m.in. Depeche Mode, Judast Priest, Rage Against The Machine i Dire Straits.

Nominacja dla Brytyjczyków niezbyt spodobała się Timpf i Gutfeldowi, czemu wyraz dali w programie tego drugiego - "Gary Gutfield Show" (prowadzący i goście w prześmiewczy sposób poruszają w nim bieżące sprawy polityczne, społeczne i kulturalne).

W pewnym momencie temat zszedł właśnie na Radiohead, a Kat Timpf wygłosiła monolog na temat grupy, który błyskawicznie stał się hitem sieci.

"Ponieważ mam wrażenie, że tu chodzi o sławę, nie talent, dlatego myślę, że Radiohead się dostaną. I powinni się dostać. Ja ich nie lubię, ale faceci, których lubię, zawsze muszą cechować się trzema rzeczami: być dziwni, niedożywieni i smutni. I tacy kolesie zawsze lubią Radiohead. Więc przez lata udawałam, że lubię Radiohead, by zdobyć tych mężczyzn, choć ta muzyka to tylko wyszukane jęczenie i wycie do dźwięków jak z komórkowych dzwonków" - stwierdziła Timpf, na co zniesmaczeniem zareagował inny gość w studiu, wrestler i były ochroniarz Snoop Dogga, Brodus Clay.

Wypowiedź oczywiście zyskała rozgłos, a fani Radiohead nie byli z niej zbyt zadowoleni. W sieci rozpętała się ogromna dyskusja, a niektórzy dostrzegali, że Fox zastosowało iście tabloidowy chwyt, aby zyskać rozgłos i wyświetlenia.

Z dystansem zareagował natomiast Jonny Greenwood, gitarzysta grupy, który na swoim koncie na Twitterze dopisał do sylwetki fragment wypowiedzi Timpf. To była jak do tej pory jedyna reakcja muzyków na to, co wygadują dziennikarze Fox News.

Ci bowiem, widząc jakie poruszenie wywołały ich wypowiedzi w sieci, nie zamierzali przestać. W kolejnym programie Gutfeld uznał, ze Radiohead wszystko co najlepsze skopiowali od Coldplay i są ich ubogimi krewnymi (co było oczywistą prowokacją, bo Radiohead działają 11 lat dłużej) .

Nie trzeba było czekać długo, aby formacja Chrisa Martina zareagowała. "W końcu ktoś miał jaja, aby to powiedzieć" - napisali ironicznie muzycy składu.

W październiku niezawodny duet zdążył zakpić z Radiohead jeszcze dwukrotnie. Gutfeld stwierdził bowiem, być może nieco prześmiewczo, że zabroniłby puszczania ich muzyki w miejscach publicznych, a Kat Timpf w swoim skeczu nazwała grupę... wszą.

Chociaż w tym przypadku chodziło raczej o napędzenie sobie oglądalności i ruchu w sieci, dziennikarze Fox News wiele razy mieli problem ze współczesną muzyką, a zwłaszcza rapem (a coś o tym powiedzieć mogą m.in. Kendrick Lamar i Snoop Dogg).

Dowiedz się więcej na temat: Radiohead | Fox News

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje