Demi Lovato przeprasza za żarty jej matki z wirusa Zika

Fani piosenkarki nie kryli swojej złości po tym, jak na Snapchacie ich idolki pojawiły się żarty z wirusa Zika. Na Twitterze stworzono specjalny hasztag #DemiLovatolsOverParty.

Demi Lovato podpadła swoim fanom i internautom

Demi Lovato szybko przeprosiła za publikację filmiku, w którym jej matka żartuje z wirusa Zika.

Reklama

W krótkim nagraniu, który opublikowała na swoim snapchacie Lovato padają słowa "wszyscy w Rio zarażą się wirusem Zika". W tle słychać natomiast śmiech wokalistki.

"Nie chciałam nikogo urazić zeszłej nocy. Śmiałam się z tego, jak południowo brzmi moja mama, a nie z wirusa. Przepraszam" - napisała Lovato, dodając, że nie ma zamiaru opuszczać mediów społecznościowych.

Lovato odniosła się więc do jednego z najpopularniejszych hasztagów #DemiLovatolsOverParty ("koniec imprezy Demi Lovato"), pod którym gromadzili się oburzeni filmikiem gwiazdy. Internauci domagali się od wokalistki zrobienia sobie przerwy od mediów społecznościowych.

Wirus Zika w 2016 roku zaczął dynamicznie rozprzestrzeniać się w Ameryce Południowej, w tym w Brazylii (przenoszą go komary), zarażenie się nim może doprowadzić do gorączki krwotocznej, a naukowcy mają coraz więcej dowodów na powiązanie wirusa z mikrocefalią u niemowląt. Zika był więc jednym z poważnych problemów, z którym musieli się uporać organizatorzy igrzysk olimpijskich w Rio De Janeiro, które wystartowały 5 sierpnia i potrwają do 21 sierpnia.

Dowiedz się więcej na temat: Demi Lovato

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje