Demi Lovato nie lubi, gdy ludzie przypinają jej łatkę osoby bipolarnej

W jednym z ostatnich wywiadów Demi Lovato przyznała, że nie podoba jej się zachowanie ludzi, którzy postrzegają ją wyłącznie przez pryzmat choroby afektywnej dwubiegunowej.

Demi Lovato wspiera osoby z zaburzeniami psychicznymi

Demi Lovato ma za sobą wiele nieprzyjemnych doświadczeń, które wpłynęły na jej niską samoocenę. W wieku 18 lat zdiagnozowano u niej chorobę afektywną dwubiegunową. Wokalistka zmagała się również z zaburzeniami odżywiania i okaleczała się oraz trafiła na odwyk z powodu uzależnienia od alkoholu i narkotyków.

Reklama

W jednym z ostatnich wywiadów amerykańska wokalistka odniosła się do kwestii swojej choroby.

"Uważam, że kiedy ludzie mówią o mnie jako o osobie bipolarnej, to jest to prawda - jestem bipolarna - ale nie lubię, kiedy ludzie używają tego jako łatki" - mówiła Lovato w rozmowie z dziennikarzem iHeartRadio i dodała - "To jest coś, na co choruję, ale nie to, kim jestem".

Amerykanka zaznaczyła również, że znacznie bardziej wolałaby, aby ludzie przypięli jej etykietkę aktywistki. Lovato wielokrotnie podkreślała, że chciałaby zwiększyć świadomość społeczeństwa na temat zaburzeń psychicznych.

Przypomnijmy, że dyskografię wokalistki zamyka płyta "Confident" z listopada 2015 roku. Przed jej premierą Demi Lovato wzięła udział w nagiej sesji zdjęciowej dla magazynu "Vanity Fair", aby pokazać, że nie wstydzi się swojego wyglądu. Zdjęcia nie były później poddawane obróbce cyfrowej.

"W przeszłości cierpiałam na zaburzenia odżywiania i nienawidziłam wtedy każdej części mojego ciała. Starałam się doprowadzić mój wygląd do stanu, jaki bym zaakceptowała. Ostatecznie zrozumiałam jednak, że nie chodzi o pracę nad ciałem, tylko nad duszą. Dotarłam do momentu, w którym uwielbiam swoje ciało i chciałam się tym pochwalić" - tłumaczyła wokalistka.


Dowiedz się więcej na temat: Demi Lovato

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje