Coachella 2018, a raczej Beychella. Historyczny koncert Beyonce

W weekend 13-15 kwietnia odbyła się pierwsza odsłona tegorocznego festiwalu Coachella. Niekwestionowaną gwiazdą imprezy była Beyonce, która w zeszłym roku odwołała swój występ na kalifornijskiej imprezie.

Beyonce zachwyciła na Coachelli

Już w połowie 2017 r. organizatorzy potwierdzili, że gwiazdą przyszłej edycji festiwalu będzie Beyonce. Przypomnijmy, że amerykańska wokalistka miała wystąpić na Coachelli 2017, ale odwołała swój koncert - była wówczas w bliźniaczej ciąży. Do takiej decyzji nakłonili ją lekarze, którzy uznali, że wokalistka powinna się bardziej oszczędzać.

Reklama

Beyonce rozpoczęła swój koncert z 20-minutowym opóźnieniem. Na scenie towarzyszyło jej kilkudziesięciu tancerzy. Jeszcze przed rozpoczęciem Coachelli zagraniczne media donosiły, że amerykańska gwiazda trenowała po 11 godzin dziennie, by doprowadzić swój show do perfekcji.

Tym, co z pewnością zapisze się w pamięci uczestników koncertu Beyonce, to zaproszeni przez nią goście. Razem z Amerykanką wystąpił jej mąż Jay-Z - para wykonała razem przebój "Deja Vu".

Ku uciesze i zaskoczeniu fanów na scenie pojawiły się także Kelly Rowland oraz Michelle Williams, z którymi Beyonce tworzyła kiedyś kultowy skład Destiny’s Child. Panie zaśpiewały wspólnie składankę swoich największych hitów, w tym m.in. "Say My Name".

Miłą niespodzianką było również pojawienie się u boku Beyonce jej siostry Solange. Panie zatańczyły wspólnie do kawałka "Get Me Bodied", co przypomniało edycję Coachelli 2014, kiedy to Beyonce zagościła na scenie w trakcie koncertu Solange.

Beyonce zachwycała również strojami, które kilkukrotnie zmieniała w trakcie koncertu. "Choachella, dziękuję, że pozwoliłaś mi być pierwszą czarną kobietą, która jest główną gwiazdą tego festiwalu" - mówiła ze sceny wokalistka.

Występ Beyonce był żywo komentowany w sieci. Koncert Amerykanki chwaliły również gwiazdy. Furorę w sieci zrobiła Adele, która od lat publicznie wyraża swój wielki podziw dla Beyonce. Brytyjska gwiazda publikowała na Instagramie zabawne filmiki pokazujące, jak tańczy oglądając koncert swojej idolki. 

Swoja "królową na zawsze" nazwała Beyonce Janelle Monae

"Brak mi słów. Ten występ sprawił, że zalałam się łzami i na plecach poczułam dreszcze. Zwłaszcza powrót Destiny's Child" - napisała z kolei modelka i aktorka Cara Delevingne

Dowiedz się więcej na temat: coachella | beyonce

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje