Chada: Ujawniono wstępne wyniki sekcji zwłok

"Zlecona przez prokuraturę sekcja zwłok rapera Tomasza Ch. wykluczyła, żeby muzyk zmarł w wyniku interwencji obezwładniających go policjantów" – poinformowała katowicka "Gazeta Wyborcza". Na dokładne wyniki badań trzeba będzie poczekać do sześciu tygodni.

Chada zmarł w szpitalu psychiatrycznym w Rybniku w wieku 39 lat

Tomasz Chada zmarł w szpitalu psychiatrycznym w Rybniku 18 marca w wieku 39 lat. Śmierć potwierdziła jego wytwórnia Step Records.

Reklama

Raper 14 marca został przywieziony do szpitala w Mysłowicach na oddział ortopedyczny, gdzie trafił z poważnym urazem kręgosłupa po tym, jak wyskoczył z okna na trzecim piętrze hotelu robotniczego. Twórca został znaleziony nieprzytomny na chodniku przed budynkiem. W szpitalu okazało się, że był pod wpływem środków odurzających.

Przebywający w placówce Chada wszczął awanturę, która zakończyła się wezwaniem policji, skuciem pacjenta, a ostatecznie decyzją o przetransportowaniu go do szpitala psychiatrycznego w Rybniku. Raper został przewieziony tam ambulansem, skrępowanymi pasami i w kajdankach. Podczas rozmowy z lekarzem na izbie przyjęć gwiazdor zasłabł, a po półgodzinnej reanimacji zmarł.

W związku z niejasnymi okolicznościami śmierci prokuratura w Gliwicach wszczęła śledztwo pod kątem niedopełnienia obowiązków i ewentualnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy policji, a także pracowników szpitali.

Według rzeczniczki szpitala psychiatrycznego w Rybniku, w ich placówce nie miały miejsca żadne niestandardowe i odbiegające od normy zdarzenia, a pacjent zmarł w wyniku zatrzymania akcji serca.

Jak donosi "Wyborcza" prokuratura otrzymała już wstępne wyniki sekcji zwłok. Dzięki nim wykluczono śmierć w wyniku interwencji policji, którzy przyjechali do szpitala w Mysłowicach. "Nie użyto paralizatora, ani gazu, jedynym środkiem przymusu bezpośredniego były kajdanki" - czytamy.

Przyczynę zatrzymania akcji serca poznamy prawdopodobnie za około sześciu tygodni, kiedy prowadzący śledztwo otrzymają wyniki badań toksykologicznych i histopatologicznych.

Śledczy w szpitalu w Mysłowicach znaleźli woreczek strunowy ze śladami zielonej substancji. Próbka materiału trafiła już do laboratorium kryminalistycznego.

"Przypuszczamy, że Tomasz Ch. mógł dostać to w prezencie od dwóch kolegów, którzy odwiedzili go w szpitalu w sobotę. Teraz ich szukamy" - powiedział "GW" jeden z oficerów policji. Śledczy zabezpieczyli w tym celu szpitalny monitoring.

Tomasz Chada na polskiej scenie rapowej był aktywny od drugiej połowy lat 90. Łącznie wydał sześć solowych albumów studyjnych, z czego trzy z nich pokryły się złotem ("WGW", "Jeden z was", "Syn Bogdana"), a jeden platyną ("Efekt porozumienia"). Na swoim koncie Chada miał także wspólny krążek z Pihem ("O nas dla was" z 2003 roku) oraz z Bezczelem i ZBUK-iem ("Kontrabanda: brat bratu bratem" z 2015 roku). Ostatnią pozycją w dyskografii rapera był krążek "Recydywista" z grudnia 2017 roku, stworzony wraz z producentem RX. W 2018 roku ruszyła trasa koncertowa promująca album.

W trakcie całej swojej kariery raper miał okazję współpracować z najważniejszymi i najpopularniejszymi przedstawicielami gatunku: DJ 600V, Peją, Warszafskim Deszczem, Wzgórzem Ya-Pa 3, Sokołem, WWO, HiFi Bandą, Fu, Sobotą, Donatanem, Kaenem, Hukosem i duetem WhiteHouse.

Dowiedz się więcej na temat: Chada | śmierć

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje