Calvin Harris oskarża Tayor Swift o manipulację mediami

Po ostatnim "uwolnieniu" się od Taylor Swift, Calvin Harris, 32-letni szkocki DJ odniósł się do szybkiego pocieszenia, jakie jego była znalazła w ramionach aktora Toma Hiddlestone'a.

Calvin Harris robi sobie zdjęcie z fanką

Komentarz pojawił się na instagramowym koncie DJ'a w czwartek, 23 czerwca, lecz szybko go usunięto. Screeny wpisu zrobione przez fanów pokazały, że muzyk nie powstrzymywał się od wypowiedzi o tzw. "Hiddleswift". Kiedy jeden z fanów zapytał go, czy jest zazdrosny, Calvin Harris odpisał: "Nie zazdrosny. WOLNY".

Reklama

Relacja Taylor SwiftToma Hiddlestone’a wyszła na jaw, kiedy parę przyłapano na długim, romantycznym spacerze wzdłuż plaży na Rhode Island. Pojawiły się pogłoski, że zdjęcia zostały ustawione, a Harris zdawał się to potwierdzać, pisząc, że "jego była ukochana kontrolowała media i całą tę sytuację".

Tuż po wiadomości o zerwaniu, Calvin Harris opublikował wpis na Twitterze, w którym stwierdził, że nadal szanuje Taylor. Wpis usunięto, kiedy do Harrisa doszły wieści o nowym romansie Swift. Przestał również obserwować piosenkarkę na Instagramie.

22 czerwca, ku zdumieniu fanów, Szkot ponownie zaczął obserwować konto Taylor. W komentarzu napisał, że zrobił to, ponieważ wcześniej bardzo mu zależało, a teraz już nie. Dodał również, że to nie on zakończył ich związek. 

W obronie DJ'a pojawił się wpis, opublikowany na instagramowym koncie @butikeepswifting, w którym napisano: "Wszyscy wiemy, że Taylor zerwała z nim (Harrisem), by być z innym mężczyzną. To może być denerwujące. Mnie również by to zasmuciło. On nie jest wredny. Zasługuje na to, by czuć się wolnym jako singel i nie być zazdrosnym". Wpis doczekał się odpowiedzi muzyka.

Dowiedz się więcej na temat: Taylor Swift | Calvin Harris

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje