Britney pod opieką

Lynne Spears, mama Britney Spears, zorganizowała dla swojej córki, która jest w czwartym miesiącu ciąży, całodobową opiekę całego zespołu pielęgniarek. Sygnałem alarmowym okazało się krwawienie wokalistki, mogące być oznaką poronienia. Lekarzy twierdzą, że jeśli krwawienia będą się powtarzać, to zdrowie dziecka może być w "poważnym niebezpieczeństwie".

Wynajęte pielęgniarki mają zadbać o "optymalne warunki" dla Britney i jej nienarodzonego dziecka.

Reklama

Podczas dwudniowego pobytu w szpitalu (9-10 kwietnia), spowodowanego krwawieniem, Britney usłyszała od lekarzy ostrzeżenie, że zdrowie dziecka może być zagrożone, jeśli krwawienia będą się powtarzać.

"Britney zalała się łzami, chociaż nie czuła bólu. Po prostu bardzo bała się, że może stracić dziecko" - twierdzi anonimowy informator.

Tymczasem przedstawiciele wokalistki utrzymują, że wizyta w szpitalu była spowodowana "pospolitą dolegliwością".

Dowiedz się więcej na temat: krwawienie | Britney Spears | zdrowie | Lynne Spears | spears | britney

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje