Arthur Cave nie żyje. Muzycy ślą kondolencje do Nicka Cave'a

Świat muzyczny solidaryzuje się z legendarnym artystą, po tym jak 14 lipca zginął jego 15-letni syn, Arthur.

Nick Cave z dwójką synów (Arthur Cave po prawej)

"Nasz syn Arthur zmarł we wtorek wieczorem (14 lipca). Był naszym pięknym, kochanym chłopcem. Prosimy o uszanowanie prywatności naszej rodziny w tym trudnym czasie" - głosi komunikat wystosowany przez Nicka Cave'a i jego żonę Susie Bick, matkę 15-latka.

Reklama

Arthur Cave zmarł w szpitalu w Brighton, gdzie został przewieziony helikopterem. Obrażenia na skutek upadku z 18-metrowego klifu były na tyle poważne, że lekarzom nie udało się go uratować. Wcześniej pierwszej pomocy synowi Nicka Cave'a udzielali przypadkowi przechodnie. W akcji ratunkowej udział brali także policjanci, ratownicy wybrzeża i strażacy.

Obojętne na tragedie Cave'a nie pozostały niektóre gwiazdy muzyki. Wayne CoyneThe Flaming Lips napisał:

"Nasze serca są dziś z Nickiem Cave'em i jego rodziną. Bardzo mi przykro z powodu tak wielkiej straty. Nasze myśli są dziś z tobą" - możemy przeczytać na Instagramie artysty.

W podobnym tonie na Twitterze wypowiedział się Stuart Murdoch z grupy Belle & Sebastian, który dodał, iż ma nadzieję, że Nick Cave jakoś poradzi sobie z tak wielką tragedią.

Swoje kondolencje przez portale społecznościowe wysłali również muzycy grup Swim Deep, Warpaint, Unknown Mortal Orchestra, wokalistka Cat Power, członek Westlife Brian McFadden oraz aktor Elijah Wood.

Arthur Cave (razem ze swoim bratem bliźniakiem Earlem) wystąpił w filmie "20 000 dni na Ziemi", który dokumentował fikcyjny dzień z życia Nicka Cave'a. Trailer obrazu możecie zobaczyć poniżej:

Dowiedz się więcej na temat: Nick Cave | Westlife | Warpaint

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje