Abbath bez basisty

Basista King Ov Hell nie jest już członkiem norweskiej grupy Abbath. Poszło o ideały.

King Ov Hell rozstał się z grupą Abbath

Tom Cato Visnes, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko norweskiego muzyka, rozsiał się z blackmetalową grupą, której liderem jest grający na gitarze wokalista Olve "Abbath" Eikemo, niegdysiejszy frontman Immortal.

Reklama

"Stało się tak z powodu różnicy poglądów co do pojęć zawartych w tekstach na nowy album. Źródłem inspiracji dla tych tekstów są prace szwajcarskiego psychiatry Carla Gustava Junga. Związek Junga z chrześcijańskim mistycyzmem jest dla Kinga nie do pogodzenia z wizerunkiem zespołu" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu King Ov Hell.

Mimo zaistniałych różnic, basista znany wcześniej m.in. z Gorgoroth, God Seed, Audrey Horne i Sahg, żegna się z Abbathem w przyjacielskiej atmosferze.

"Życzę zespołowi, wytwórni i całej ekipie powodzenia na koncertach i z nowym albumem. Ta muzyka sama w sobie jest genialna. Muszę jednak zachować artystyczną wiarygodność i z szacunkiem ustąpić miejsca" - dodał norweski basista.

"Abbath", debiutancki album grupy ujrzał światło dzienne na początku 2016 roku. Promował go teledysk "Winterbane", który możecie zobaczyć poniżej:

Dowiedz się więcej na temat: Abbath

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje