
Relacje wideo
Pod koniec 2004 roku Maleńczuk zdecydował się na reaktywację Homo Twist. Efekty pracy w studiu trafiły na "Demonologic".
Co ciekawe, w składzie zespołu obecnie grają aż dwaj perkusiści.
- Była chęć zgarnięcia trochę szmalcu. Przy okazji mamy nadzieję sobie trochę pograć. Brzmienie też się liczy. Mamy na tę okazję kilka niespodzianek - mówi Maleńczuk o powodach wznowienia działalności.
- Materiał był tworzony na bieżąco w studio, oprócz tego, co było zrobione poza studiem. Maciek jest autorem wszystkich numerów, a zespół inspirował się tym, tworzył aranże i swoje partie. Użyliśmy też samplera, ale bez nachalności - opowiadają pozostali muzycy o pracy nad "Demonologic".
Za elektronikę odpowiadał producent nagrań Piotr Lala Digidajmon Daginevar Lewicki. W niedawnej rozmowie z INTERIA.PL Maleńczuk wskazywał na grupę Rammstein, który z powodzeniem stosuje właśnie elektronikę do wzmocnienia swojego brzmienia.
- Zgadza się, Maciejowi Rammstein pasuje. Ja z kolei nie znajduję Rammsteina przy nowej płycie Homo Twist, ale każdy widzi tak jak chce - powiedział nam Titus, który z kolei dodaje do inspiracji riffowe granie spod znaku Black Sabbath ("słychać na tym albumie opary Black Sabbath").
Maleńczuk w swoim stylu dodał, że to, co gra teraz Homo Twist, "możemy nazwać Acid Jazz".
Przeczytaj zapis czata z Homo Twist.
![]()






~Karma
Kurde, gość chyba nigdy acid jazzu nie słyszał!!!
dodaj komentarz »wszystkie wątki »