Przypomnijmy, że mecz FC Liverpool - AC Milan zakończył się dopiero po rzutach karnych. Gdyby wynik został rozstrzygnięty w regulaminowym czasie gry, do spóźnienia pewnie by nie doszło.
Jednak Elvis Costello, zagorzały fan FC Liverpool, nie poczuwa się do winy. Artysta nie ma zamiaru zwrócić pieniędzy niecierpliwym fanom, którzy wrócili do domów przed rozpoczęciem występu.
Podczas koncertu publiczność wyraziła swoją dezaprobatę, gwiżdżąc i wykrzykując obraźliwe teksty pod adresem Costello.
"Ci, którzy zażądali zwrotu pieniędzy, powinni zostać w domu, poczytać książki kuchenne i napić się herbatki, słuchając taniej składanki punkrockowych piosenek" - skomentował całą sytuację artysta.













"Podoba mi się ta Lady GaGa. Myślę, że jest bardzo bystra. Przynajmniej stara się być kimś wyjątkowym, a nie kolejną normalną osobą. Jest odlotowa i lubię jej poczucie humoru. Wszyscy śpiewają takie same piosenki, ale tylko ona ma ten pierwiastek błazeństwa" - rockman Ozzy Osbourne jest fanem Lady GaGa.
Wasze komentarze
dodaj komentarz