Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Sopot Festival 2013: Rekordziści (Top Of The Top)

Autor informacji: Michał Michalak

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej » "Przygotuj się na topowych artystów, którzy teraz biją rekordy popularności w Europie i w Polsce" - tak reklamuje się w telewizji Sopot Festival 2013 (23-24 sierpnia). Rekordy popularności! To musi być niezły festiwal - pomyślałem.
Szkotka Amy Macdonald to prawdziwa rewelacja 2007 roku (fot. Gareth Cattermole)
Szkotka Amy Macdonald to prawdziwa rewelacja 2007 roku (fot. Gareth Cattermole) /Getty Images/Flash Press Media

By przygotować się mentalnie na wielki najazd najwybitniejszych postaci europejskiego popu, postanowiłem sprawdzić, które z najpopularniejszych gwiazd zaszczycą nas swoją obecnością. Co prawda Adele jeszcze nie wróciła do koncertowania, ale są przecież inni!

Już sama nazwa imprezy - "Top Of The Top. Sopot Festival 2013" - budzi respekt i wywołuje przyjemne mrowienie, dreszczyk nawet na myśl o zbliżających się emocjach.

Z walącym jak oszalałe sercem przystąpiłem do lektury programu imprezy, wypatrując gwiazd, które "teraz biją rekordy popularności".

Popularność to, jak wiemy, bestia absolutnie mierzalna - liczbą sprzedanych płyt, liczbą sprzedanych singli, liczbą tygodni spędzonych na szczycie listy przebojów, liczbą fanów na Facebooku i tak dalej.

Pierwsza w oczy rzuciła się Caro Emerald. Rekord popularności pobiła, nie inaczej - przez 30 tygodni figurowała na 1. miejscu holenderskiej listy bestsellerów płytowych. Co prawda w 2010 roku, ale kto powiedział, że 2010 rok to nie jest teraz? Kalendarz?

Loreen - i znów rekord popularności. Piosenka "Euphoria" otrzymała aż 18 maksymalnych not podczas Eurowizji w 2012 roku. Rekord jak się patrzy.

Kto jeszcze?

Amy Macdonald to przesympatyczna, skromna, utalentowana Szkotka z gitarą, która akurat zrobiła sobie krótką, sześcioletnią przerwę w biciu rekordów popularności. Ale to jeszcze nie powód, żeby jej nie zapraszać do Sopotu! Byłoby to cokolwiek małostkowe. Imany to oczywiście wielki przebój "You Will Never Know". Złośliwi nadmienią, że z 2011 roku i nie aż taki wielki - 26. miejsce we Francji, 2. miejsce i platyna we Włoszech, nieźle na polskich listach. Ale to tylko złośliwi.

Matt Dusk? Jeżeli rekordem popularności jest nagranie duetu z Edytą Górniak, to owszem - został on wyrównany (pozdrawiamy Mietka Szcześniaka).

Yannick Bovy, Peter Bic Project, Nabiha, Besa i Krista - tych artystów nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. W Sopocie występują tylko dlatego, że Royal Albert Hall była akurat zajęta.

Solowa kariera Rea Garveya z Reamonn to jedno wielkie pasmo sukcesów i rekordów - do najdonioślejszych zaliczamy występ w finale "X Factora". Polskiego.

Z kolei o rekordach popularności łotewskiego zespołu Per najtrafniej piszą organizatorzy sopockiego festiwalu: "zapisał się na kartach historii Eurowizji jako jedyny band, który wszedł w prawdziwą reakcję z widownią i podniósł publiczność z krzeseł". To nie wszystko: w 2011 roku dotarli do pierwszej setki (sic) duńskiej listy przebojów!

O popularności zaproszonych artystów z zagranicy świadczy również ich liczba fanów na Facebooku. Loreen - 291 tys., Imany - 148 tys., Amy Macdonald - 444 tys., Matt Dusk - 16 tys., Rea Garvey - 329 tys., Besa - 104 tys., Yannick Bovy - 3 tys., Peter Bic Project - 13 tys., Nabiha - 21 tys. To prawie tyle co Pezet (702 tys.) albo Grubson (727 tys.)!

Podobno patronat nad tą sopocką plejadą rekordzistów zdecydowała się objąć "Księga Rekordów Guinessa".

Wprost nie możemy się doczekać!

Michał Michalak

Aż 300 płyt do rozdania!

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
Sopot,
festiwal,
wpadka,
rekordy

Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (129)

Dodaj komentarz

~szympansgoryl -

Sory, ale autor w ogóle nie ma pojęcia, pisząc o tym, co dzieje się na rynku muzycznym. Stwierdzenie że Matt Dusk jest sławny tylko dzięki duetowi z Edytą to wielkie nadużycie. Jest zupełnie odwrotnie - to Edzia kajała się przed Duskiem, poza tym duet ten występuje TYLKO w polskim wydaniu. Reszta świata ma gdzieś Górniakową, bo Matt broni się sam. A Polacy nie dorośli do tego, dlatego trzeba im wcisnąć jakąkolwiek rozpoznawaną polską gębę, żeby normalna, wartościowa muzyka mogła się sprzedawać.

~BOOBEE3 -

ŻENADA... ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ KOMENTUJĄCYCH NIE POJĘŁA IRONII ZAWARTEJ W ARTYKULE. POLSKA KLASA

~wasyl -

Autorowi ewidentnie nie wyszedł artykuł. Pal sześć te zespoły. Miało być ironicznie, wyszło po prostu głupkowato. Jeśli autor chce dowiedzieć się czegoś o ironii na poziomie, polecam eseje Coetzeego.

~historyk Michal -

najbardziej sie usmialem jak w PL - telewizji zapowiedzieli, ze FestivalSopot na zachodzie jest bardzo znany. Totalna sciema i kretynizm.(bywam stale miedzy Niemcami a Anglia i wladam biegle jezykami to wiem). Oprocz zachodnich wykonawcow, zreszta malo znanych, nikt tam nie wie, ze cos takiego w ogole istnieje. Jedynie w Niemczech, kto zna historie to wie, ze Sopot to bylo do 1945 roku niemieckie miasto i najwieksze molo w Europie budowali wlasnie Niemcy, zreszta jak i zabytki Gdanska to pozostalosc po nich. Podobnie Wroclaw, Jelenia G. czy Szczecin. Nie chwalmy sie tym co nie nasze. A co do Sopotu, to byl fajny za komuny. Jeszcze jako gwiazde puscic Dode a wstyd byc Polakiem.

~Polak!! -

Był czas, gdy artysci chcieli zostać gwiazdami; teraz mamy coraz więcej gwiazd, które pragną zostać artystkami / artystami" :)

~Bolek -

poniżej poziomu zerowego lepiej grają zespoły na weselach. ci artyści to przereklamowane dziady nie muzycy.

~egon -

Mat Dusk..Donald Tusk...przypadek?

~czesio -

Mysle ze pan michał nie odrobił do konca lekcji jesli chodzi o znajomość artystów! Jeżeli uwaza pan że Matt Dusk moze byc rozpoznawany tylko dzięki duetowi z Edtą to grubo pan się myli! Niech pan troszczke wiecej poszuka i posłucha zwłaszcza jego solowych płyt i wtedy niech pan cololwiek pisze na ten temat no chyba ze liże pan dupę prezesowi i dostał pan zlecenie na napisanie artykułu,jak to często bywa na naszym rynku nie tylko muzycznym! Totalnie brak znajomości artystów z pana strony i wydaje mi się że chciałby pan usłyszeć prymitywny "ona tanczy dla mnie" tak wynika z tego artykułu że jest pan totalnie upośledzony muzycznie!

~olo -

Imany jęczy jak potrzaskana

~jula -

Rany, jaki infantylny ten artykuł.