Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Coś się wymyśli

Autor informacji: Michał Michalak

Katy Perry "Teenage Dream", EMI

Druga płyta Katy Perry nie jest tak przebojowa jak pierwsza
Druga płyta Katy Perry nie jest tak przebojowa jak pierwsza

Madonna, Rihanna, Beyonce, Shakira, Nelly Furtado, Christina Aguilera, Britney Spears, Lady GaGa, Cheryl Cole, Amy Macdonald, Avril Lavigne... Gdyby sporządzić listę najciekawszych popowych wokalistek, Katy Perry znalazłaby się gdzieś w trzeciej dziesiątce.

Ten smutny wniosek nasuwa się po wysłuchaniu albumu "Teenage Dream", wydanego dwa lata po przebojowym "One Of The Boys". Tematyka płyty odwołuje się do szalonych imprez kalifornijskich nastolatek - mamy tu seks na plaży, nocną przejażdżkę pożyczonym od rodziców samochodem, pierwsze zauroczenia i tak dalej. Z tym że pół roku wcześniej dokładnie o tym samym zaśpiewała na swojej płycie choćby Ke$ha - jej imprezowe impresje wydają mi się znacznie bardziej autentyczne i śmiałe.

Piosenki na "Teenage Dream" utrzymane są w szybkim, klubowym tempie, aranżacje są zautomatyzowane, syntetyczne i tak do siebie podobne w poszczególnych utworach, że szybko zaczynają męczyć. Podobnie jak wokal Perry, która śpiewa może i nieźle, ale jej wysoka barwa i ograniczona paleta emocji, po jakimś czasie bardziej drażnią, niż porywają.

Nad brzmieniem albumu czuwała cała plejada uznanych producentów, m.in. Dr. Luke, Max Martin, Stargate, Tricky Stewart czy Greg Wells. Ten ostatni, według wokalistki, zapewnił płycie wielowarstwowość, a piosenki miały być "czymś pomiędzy 'Lovefool' Cardigans a 'Into The Groove' Madonny". Tak jednak nie jest.

Stylistycznie, owszem, Katy i producenci próbują zbliżać się w te rejony, ale utwory nie wpadają w ucho tak, jak "Lovefool" czy "Into The Groove", nie są też tak przebojowe, jak "I Kissed A Girl" czy "Hot N Cold", czyli pierwsze hity Katy. Dlaczego? Oprócz zbyt monotonnych, płaskich podkładów, złożyło się na to również wrażenie niechlujności, z jaką zabrano się za komponowanie melodii. Niektóre z nich - choćby w "The One That Got Away" czy "Hummingbird Heartbeat" - brzmią tak, jakby były pisane na kolanie. Owszem, na kolanie pewnie i powstało wiele niezapomnianych przebojów, ale tutaj jest jedynie poczucie pewnej prowizorki, pewnego "spoko chłopcy, coś się wymyśli". Nie ma tego perfekcjonizmu, jaki cechował na przykład Timbalanda w życiowej formie (czyli ładnych kilka lat temu).

Najtrafniejszą recenzją tej płyty jest piosenka "E.T.", zdecydowanie najlepszy utwór albumu. Jest nieco bardziej ponury, cięższy od pozostałych, trochę wolniejszy, ale przede wszystkim intrygujący, do tego spowity wielkomiejską aurą; melodia i aranż są tu znacznie bardziej wyrafinowane niż w pozostałych numerach.

Gdyby tak brzmiał cały album, pozytywna nota byłaby oczywistością.

4/10

Czytaj recenzje płytowe na stronach INTERIA.PL!

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
Katy Perry,
Teenage Dream,
Katheryn Elizabeth Hudson

Dodatki

Informacje o artyście

Katy Perry

Katy Perry

nazwisko: Katheryn Elizabeth Hudson

data urodzenia: 25.10.1984

kraj: USA

gatunek: pop

więcej »


  • (...) prawda, mam tę płytę, jest świetna i
    (2011-07-09 18:18)
    ~Marta

    wokal Perry jakoś mnie nie zmęczył :P Katy wcale nie zgrywa nastolatki, pisze to co w danej chwi...

  • niezupełnie się zgadzam
    (2010-09-21 17:43)
    ~7even

    E. T. jest zdecydowanie świetne, ale teenage dream firework czy pearl też są niezłe

  • ´´´´´´
    (2010-09-20 20:52)
    ~a

    Takie sobie nie przepadam za tym

  • nie chce mi sie czytać artykułu xd....
    (2010-09-13 21:22)
    ~zz

    ale przestancie się jej czepiać, ma dobre piosenki i te nowe też !!! jeżeli o to chodzi ;p

  • Mnie plyta bardzo siepodoba
    (2010-09-13 16:09)
    ~kyz

    Sa swietne kawalki. "E.T","teenage dream" czy "forework"wymiatają.

  • klapa
    (2010-09-13 13:09)
    ~reefer25

    rzadko się zgadzam z krytykami, ale z tym muszę sie zgodzić. Dodałbym tylko, ze sama koncepcja te...

  • jn.
    (2010-09-08 17:54)
    ~rafal

    Kocham Katy Perry, uważam, że jest najlepszą osobowością muzyczną ale z recenzją się niestety zga...

  • jedna z 1 recenzji
    (2010-09-08 17:18)
    ~minik

    która jest bardzo dobra płyta jest słąba

  • zgadzam się w zupełności
    (2010-09-08 14:22)
    ~luki

    nowa Katy Perry jest beznadziejna, piosenki dla małolatów.


Informacje dodatkowe

Pozostałe: