Weterani przerabiają
Z nowymi albumami powracają weterani obdarzeni rozpoznawalnymi od razu głosami: Robert Plant, niegdyś wokalista Led Zeppelin, oraz Phil Collins, swego czasu frontman Genesis. Co ciekawe, obaj sięgnęli po utwory z repertuaru innych wykonawców.
Robert Plant na płycie "Band Of Joy" (premiera 13 września) nagrał swoje wersje piosenek m.in. Los Lobos (pierwszy singel "Angel Dance"), Richarda Thompsona, Low, Barbary Lynn, The Kelly Brothers, Townesa Van Zanta. Tytuł albumu pochodzi od nazwy pierwszego zespołu wokalisty, powołanego do życia w 1967 roku wraz z m.in. perkusistą Johnem "Bonzo" Bonhamem, z którym później z sukcesem współtworzył Led Zeppelin.
"W Band Of Joy śpiewałem utwory innych wykonawców, kompozytorów i musiałem się w nie wpasować. Ten nowy projekt to próba przywołania tamtego nastroju i takiego podejścia do pracy. Chciałem nadać własną osobowość piosenkom innych twórców. Wpuścić w nie trochę powietrza... Właściwie wykonuję je tak, jak zwykle śpiewam, więc będą brzmiały w stylu Planta. Przypominają utwory wypełniające płytę 'Led Zeppelin III', to mariaż muzyki akustycznej i elektrycznej" - zapowiada Robert Plant.
Na podobny zabieg zdecydował się Phil Collins, który na albumie "Going Back" (premiera 13 września) powraca po aż 8-letniej przerwie! Śpiewający perkusista przygotował soulowy hołd dla wykonawców związanych z kultowymi wytwórniami Motown i Stax. Collins nawiązał współpracę z trzema żyjącymi muzykami Funk Brothers, sesyjnej grupy, która nagrywała z czołówką Motown.
Na płycie znajdą się takie utwory, jak m.in. "Girl (Why You Wanna Make Me Blue)" z repertuaru The Temptations (wybrany do promocji), "Uptight (Everything's Alright)" Steviego Wondera, "Standing In The Shadows Of Love" i "Loving You Is Sweeter Than Ever" The Four Tops. To zresztą nie pierwsza próba Collinsa z klasyką muzyki soul - wcześniej udanie przerobił "You Can't Hurry Love" z dorobku The Supremes (1. miejsce na brytyjskiej liście przebojów w 1982 roku), a koncertowa wersja "My Girl" The Temptations trafiła na jego składankową płytę "Love Songs: A Compilation... Old and New" (2004).
Phil Collins w "Girl (Why You Wanna Make Me Blue)":
Mocno i z przytupem
Sporo ciekawego będzie się działo na scenie alternatywnego rocka i w kręgu nieco cięższych brzmień. Za sprawą płyt "Hybrid Theory" i "Meteora", Amerykanów z Linkin Park wrzucono do worka nu metal, w którym jednak najwyraźniej było im za ciasno, co pokazali przy współpracy z raperem Jayem-Z (EP-ka "Collision Course"), czy kolejnym wydawnictwie "Minutes To Midnight" (2007). Wyprodukowany przez słynnego Ricka Rubina nowy album "A Thousand Suns" (premiera 13 września), ma być kolejnym zaskoczeniem - sekstet ponoć przyszykował koncept-album, a singlowy utwór "The Catalyst" kieruje zespół w elektroniczne rejony. Przy okazji mamy tu drobne polonica - na płycie znajdzie się remiks singla "The Catalyst" przygotowany przez NoBraiN, czyli Czesława Sakowskiego. Polak został wybrany przez zespół w konkursie dla fanów.
Zobacz teledysk do "The Catalyst" Linkin Park:
Po znakomicie przyjętym koncercie podczas Open'er Festival w Gdyni, wiele można sobie obiecywać po "Wonderlustre", nowej płycie grupy Skunk Anansie (premiera 13 września). To pierwsze premierowe wydawnictwo Brytyjczyków od czasu albumu "Post Organic Chill" z 1999 roku! Kwartet, dowodzony przez charyzmatyczną wokalistkę Skin, reaktywował się w 2009 r., wydając składankę "Smashes And Trashes" z trzema nowymi utworami. Teraz czas powiedzieć: "sprawdzam".
Skunk Anansie w teledysku do singla "My Ugly Boy":
Z kolei The Killers niegdyś stali w pierwszym szeregu nurtu nowej rockowej rewolucji, potem na płycie "Day & Age" (2008) puścili się w tany w rytm lat 80., nad którą unosił się duch New Order, OMD, Pet Shop Boys czy Eltona Johna. Ciekawe zatem, co na solowym debiucie "Flamingo" (premiera 13 września) upichcił Brandon Flowers, wokalista amerykańskiego kwartetu. Lider The Killers do współpracy zaprosił trzech topowych producentów: Stuarta Price'a (to on odpowiadał za brzmienie "Day & Age"), Daniela Lanois (m.in. U2) i Brendana O'Briena (m.in. Pearl Jam, Rage Against The Machine, Audioslave, Velvet Revolver, a także Bruce Springsteen i AC/DC).
Dodajmy, że już jutro (10 września) w ramach naszej akcji "Płyta Tygodnia" będziecie mogli przedpremierowo posłuchać obszernych fragmentów albumu "Flamingo".
Zobacz teledysk do singla "Crossfire", w którym Flowersa ratuje słynna aktorka Charlize Theron!
Wracamy do Europy, gdzie 27 września premierowe albumy wydadzą "najpopularniejszy zaangażowany brytyjski zespół" Manic Street Preachers, rock'n'rollowi gangsterzy z Volbeat oraz heavymetalowe potwory z Lordi.
"Postcards From A Young Man" Maniców przez sam zespół zapowiadany jest jako "radio-friendly", bo Walijczycy jeszcze mocniej postawili na melodyjne refreny, idealne do podśpiewywania pod nosem. Nie zmienia to faktu, że to kolejny cios wymierzony w masową komunikację. Wśród gości pojawili się Ian McCulloch (lider Echo And The Bunnymen), John Cale (Velvet Underground) i amerykański basista Duff McKagan, znany z Jane's Addiction, Velvet Revolver, a wcześniej Guns N'Roses. Ciekawostką jest, że okładkę płyty zdobi zdjęcie znanego angielskiego aktora Tima Rotha, wykonane w 1993 roku przez cenionego fotografa mody i reżysera Glenna Luchforda.
Manic Street Preachers w singlu "(It's Not War) Just The End Of Love":
Coraz większe uznanie na metalowej scenie zdobywają Duńczycy z Volbeat, których mogliśmy oglądać m.in. na scenie Przystanku Woodstock w 2009 roku. Wielokrotnie nagradzana grupa w tym roku zaliczyła występy na prestiżowym Download Festival i Sonisphere Festival w Szwajcarii przed "Wielką Czwórką" thrash metalu. Na "Beyond Hell/Above Heaven" gościnnie wsparli ich m.in. Mark "Barney" Greenway, gardłowy Napalm Death, Mille Petrozza z Kreatora czy rodak, gitarzysta Michael Denner, znany z Mercyful Fate i grupy Kinga Diamonda.







~Atlantis
moim odczuciu, już lepsze jest golec Uorkiestra.
~Borys
WYGRYWA BRODKA BEZ CHWILI ZASTANOWIENIA!!
~olga
To wspaniala polska wokalistka !!
~prof. Szpecjalista
jakby miała syndrom napięcia przedmiesiączkowego
~fan001
Selena rządzi.
Nie Brodka, a Selena.
Sel.
~garden
Monika jest lepsza:) Jak widze ten sztuczny usmieszek seleny to az sie nie dobrze robi ;// To sam...
~mezczyzna
to nie ma porownaia Monika jest super a to malowanka odpustowa.
~ja
Selenka jest sliczna a Brodka wychudzona i jakaś zakompleksiona..... :)
~ELIZA
JAKO EKSPERT OD WIZERUNKU I URODY CHCIAŁAM WYDAĆ OCENĘ NA TEMAT POKAZANYCH TU ZDJĘĆ OBU PIOSENKA...
~Zenek
Mimo wieku jest dojrzala piekna Kobieta i wie czego chce.!!
~IrZi
Gwiazdki jednego utworu podobnego do tej błazenady o "umbrelli" .
Jestem na NIE dla takich emopse...
~Kelner
Wygrywa nosza ,polska urodziwa wokalistka Monika!
~Idolka
Monika piekna ,naturalna,a uroku dodaje jej .zadziorny , goralski ,temperament .Za to ja kochamy!
~niedosluch
czekamy na ciebieeeee
~wawka
Bylem na koncercie w Warszawie Brodka dala POPIS!!! Jakiez ona ma mozliwosci wokalne!!!Licze dni ...
~ona
Brodka jest piękną kobietą, Podobna trochę do Monici Bellucci :-)
~jabba
Selena napewno nie duzo tapety na twarzy i sztuczny usmiech a Brodka przynajmniej jest soba!!!!!!...
~fan
by jej nie pomógł :D
~Chuck
bardziej podoba :-)
~kasia
ta gomez to taka krągła twarz...nieładny kształt
~ktosik
A co z Kim Wilde i jej nowym albumem 'Come Out And Play'? Gwiazda chyba warta wspomnienia???? Pre...
~greenday
dodaj komentarz »wszystkie wątki »