Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Czym uwiódł Clapton w Gdyni?

Eric Clapton nie rozmawiał z publicznością, nie bawił się z nią, nie wznosił entuzjastycznych okrzyków, nie machał polską flagą, nie szalał po scenie. I nikt nie miał mu tego za złe.

Eric Clapton podczas koncertu w Gdyni
Eric Clapton podczas koncertu w Gdyni /INTERIA.PL

Brytyjski muzyk wystąpił 14 sierpnia na Skwerze Kościuszki w Gdyni. Blisko dwugodzinny koncert, poprzedzony występem zespołu Dżem, zakończył się tuż przed 22.

Było coś malowniczego w tym wydarzeniu. Imponujący zachód słońca, który pozostawił po sobie różowo-fioletowo-żółte smugi, wielka scena z artystycznymi grafikami na ekranach, małe dzieci masowo wskakujące rodzicom "na barana", no i znajdujące się tuż za ostatnimi trybunami morze. Koncert jak z obrazka.

Nadużyciem byłoby stwierdzenie, że występ Brytyjczyka rozkręcał się z minuty na minutę. Raczej z kwadransu na kwadrans. Początkowo publika reagowała bardzo spokojnie, podobnie zachowywał się Clapton. Sporo ożywienia wniósł moment, kiedy muzyk wymienił gitarę elektryczną na akustyczną, usiadł na krzesełku i zaczął wykonywać mocno bluesowe utwory. Dopiero wtedy, po pół godzinie grania, pojawiły się pierwsze naprawdę żywiołowe reakcje.

Żeby jednak nie przedłużać tego, co mogłoby się wydawać nadmiernym malkontenctwem, przejdę od razu do wydarzeń finałowych. Końcówka koncertu była wręcz mordercza! Po leniwych, ale pięknych dźwiękach ballady "Wonderful Tonight" weszła "Layla" z fantastyczną solówką, nieco zmodyfikowaną specjalnie na potrzeby tej trasy koncertowej. Clapton nie dał nam jednak ochłonąć i płynnie, nie przerywając grania, uderzył utworem "Cocaine".

Fenomen Brytyjczyka polega na tym, że chyba nikt nie ma wątpliwości, jakie są najwybitniejsze utwory w jego dorobku. Pokazał to dobitnie gdyński koncert, reakcja publiczności, pasja samego Claptona. O ile w przypadku innych wielkich artystów pytanie o najlepszą piosenkę jest pytaniem, na które nigdy nie uzyska się jednoznacznej odpowiedzi, o tyle w przypadku Brytyjczyka przytłaczająca większość wskaże "Laylę", "Cocaine" i "Tears In Heaven". Tej ostatniej piosenki polska publiczność jednak nie usłyszała. Clapton przestał ją grywać na koncertach, uzasadniając, że nie czuje już takiego bólu, jak wtedy, kiedy ją pisał (utwór powstał po tym, jak muzyk stracił 4-letniego synka).

Zarówno "Layla" jak i "Cocaine", przy świetnym nagłośnieniu, ożywiły w czwartkowy wieczór chyba każdego. I tu pojawia się kolejny odcień tego, co nazywa się fenomenem Claptona.

On uwodzi przede wszystkim dźwiękami swojej gitary oraz śpiewem. Ten drugi aspekt jest często pomijany. O tym, że jest wirtuozem gitary, jednym z najlepszych na świecie, mówi się bezustannie, natomiast nie wiedzieć czemu ignoruje się zupełnie jego wokal, który na żywo w Gdyni brzmiał świetnie. Chrypa, ikra i głębia - te słowa chyba najlepiej charakteryzują jego barwę i styl śpiewania.

Gdyby wyłączyć dźwięk, zobaczylibyśmy faceta, który nie zauważa publiczności, którego gesty i zachowania są dość oszczędne, który wykonuje zakontraktowaną pracę i leci do kolejnego kraju. Jednak kiedy weźmiemy pod uwagę to, co dociera do naszych uszu, postrzeganie Claptona zmienia się diametralnie. Po 45 latach grania wciąż potrafi nadawać piosenkom duszę. Te same utwory są za każdym razem na nowo "stwarzane" na koncertach.

Jakkolwiek górnolotnie by to nie brzmiało, Clapton przemawia swoją muzyką. Przemawia z pasją, charyzmą i pewną gracją. Lekkość z jaką "ślizga" się po gitarze, jakby to był zwykły pilot od telewizora, jest imponująca. Tego nie zastąpi setki razy wykrzyczane do mikrofonu: "Na zdrowie!".

Michał Michalak, Gdynia

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
koncert,
utwory,
Gdynia,
Eric Patrick Clapp

Dodatki

Informacje o artyście

Eric Clapton

Eric Clapton

nazwisko: Eric Patrick Clapp

data urodzenia: 30.03.1945

kraj: Wielka Brytania

gatunek: rock

więcej »


  • jaki Skwer Koścuszki... (1)
    (2008-08-16 14:30)
    ~eR

    Clapton nie zagrał na Skwerze Kościuszki, tylko na Molo Południowym... Ignorancja w dziennikarstw...

  • koncert w Berlinie
    (2008-08-18 23:44)
    ~as

    Nie mogac byc na koncercie w Gdyni pojechalem do Berlina .Moje uwagi amfiteatr Waldbuhne rewelacy...

  • typowa gwiazda mediów (3)
    (2008-08-15 22:24)
    ~rockman

    kilka dobrych utworów na 30 lat grania- to fenomenalne !!! a tak naprawdę temu wykonawcy NAJLEPIE...

  • hmmmmm (1)
    (2008-08-15 11:26)
    ~kysy

    na mój gust to jak się daje koncerty to trzeba mówić do ludzi, nawiązywać z nimi kontakt pokazać...

  • Beach Party !!! (2)
    (2008-08-15 18:50)
    ~Wejcher

    a kto to ten Klapton? Fajnie to było na Beach Party !!! extra muza

  • to gigant...
    (2008-08-16 09:57)
    ~wielkii fan

    Byłem na Claptonie w katowickim Spodku na pamiętnym 1-szym koncercie
    z interwencją ZOMO. Fantasty...

  • Clapton forever ....
    (2008-08-16 09:55)
    ~fan 50 letni

    To było coś fantastycznego ....nie zamieniłbym tego koncertu i wieczoru z Claptonem za nic ... mo...

  • Clapton w muzycznym świecie jest
    (2008-08-16 07:26)
    ~220V

    jest zjawiskiem niepowtarzalnym. Niektórzy narzekają na ascetyczne zachowanie na scenie, a przeci...

  • pan redaktor trochę przesadził z tą
    (2008-08-16 03:02)
    ~zwierzak.eu

    zmienioną solówką w piosence layla. proponuję przed pisaniem artykułu zapoznać się z twórczością...

  • Prawda (12)
    (2008-08-15 09:19)
    ~artysta

    Wyuczone na blachę solówki, grane przez 45 lat, schemat. On jest tylko rzemieślnikiem. Dzięki med...

  • RIEDL
    (2008-08-16 01:02)
    ~xx

    Gdyby żyl Rysiek grałby DZEM a jako dodatek byłby Clapton.tyle...

  • Clapton TAK (1)
    (2008-08-15 17:12)
    ~Darek

    dżem WON

  • 10 zł na taki koncert bym może zapłacił
    (2008-08-15 19:36)
    ~zniesmaczony

    ,165zł miejsce stojące - 365 zł siedzace... - przegieli równo, nie wiem może ten starszy pan (i ...

  • Przyjemnie było posłuchać i popatrzyć w Gdyni.
    (2008-08-15 19:26)
    ~"50"

    Clapton brzmiał jak z płyty - dobrze zrealizowany dźwięk. Trochę drogo... ale nie żałuję ani złot...

  • na odwal....
    (2008-08-15 18:23)
    ~clatpwon!

    "....zobaczylibyśmy faceta, który nie zauważa publiczności, którego gesty i zachowania są dość os...

  • ERIC
    (2008-08-15 12:09)
    ~Hawkeyen

    Całe życie czekałem na przyjazd Claptona do Polski i opłacało się tyle czekać :) Było SUPER :)

  • organizacja do poprawki
    (2008-08-15 10:00)
    ~sopociak

    biedna ta scena ,a co najważniejsze telebim wisial za nisko tak że znaczna część publiki nie byla...

  • BLUES
    (2008-08-15 09:07)
    ~BLUESBROTHER

    Byłem tam!!! Coś fantastycznego!!! Dziękujemy Ci Eryku :) The Blues is Alright!!!!!!!!!!! Mr Clap...

  • Niesamowity koncert!
    (2008-08-15 06:57)
    ~piołun

    Coraz mniej artystów tej klasy! Brawo Clapton!


Informacje dodatkowe

Pozostałe: