
Chorzowski występ był szóstym od końca na europejskiej części trasy - potem The Police przenoszą się za Ocean, gdzie 7 sierpnia dadzą ostatni koncert w karierze.
Publiczność przed występem Stinga i jego kolegów rozgrzewali Amerykanie z grupy Counting Crows. Formacja promuje wydany niedawno piąty studyjny album "Saturday Nights & Sunday Mornings". Zespół dołączył do The Police na poprzednim koncercie na trasie, w serbskim Belgradzie (we wtorek, 24 czerwca).
Counting Crows rozpoczęli nowym utworem "Le Balet Dor", w którym nad dość spokojnymi dźwiękami królował dramatyczny, niemal aktorski głos Adama Duritza. To on jest pierwszoplanową postacią w zespole, to on często dominował nad swoimi kolegami.
Z nowej płyty usłyszeliśmy jeszcze "1942", "Hanging Tree" i "Sundays". Na mnie największe wrażenie zrobiło przejmujące wykonanie "Round Here" z debiutanckiego albumu "August And Everything After". Amerykanie w wersji koncertowej często znacznie zmieniają swoje nagrania, co dało się usłyszeć choćby w "Recovering The Satelites" czy "Perfect Blue Buildings".
Nie zabrakło największego przeboju "Mr. Jones" oraz przeróbki "Big Yellow Taxi" z repertuaru Joni Mitchell. Co ciekawe, Crows nie grają żadnego utworu z płyty "This Desert Life" z 1999 roku (czyżby traktowali ją jako wpadkę przy pracy?). Po godzinnym występie Duritz podziękował publiczności za przyjęcie, a także muzykom The Police za zaproszenie.
"Mam nadzieję, że zobaczymy się niedługo" - rzucił jeszcze ze sceny Duritz. Wydaje mi się, że ciekawe, intrygujące nagrania Counting Crows jeszcze by więcej zyskały w nieco zadymionej knajpce, gdzie Duritz z łatwością mógłby nawiązać kontakt z odbiorcami. A na Śląskim było po prostu nieźle.
Podczas oczekiwania na The Police puszczano m.in. piosenki Boba Marleya. To właśnie The Police było jednym z pierwszych zespołów, które połączyły reggae z rockiem. No i trio za chwilę pokazało jak należy rozbujać wielotysięczny tłum.
Gdy na scenie pojawili się Sting (wokal, bas), Andy Summers (gitara) i Stewart Copeland (perkusja) stadion zafalował. I poleciały kolejno wielkie przeboje, klasyki muzyki rockowej. Zaczęli od "Message In A Bottle", a z każdą chwilą robiło się coraz lepiej, a po trybunach raz po raz przechodziła meksykańska fala.
Wprawdzie Sting przywitał publiczność w pobliskich Katowicach (i potem zrobił to dwukrotnie), ale można mu wybaczyć nieznajomość polskiej geografii.
"Jest tu 50 tysięcy osób, co daje 100 tys. rąk. Niech je zobaczę!" - krzyknął Sting i zaczął grać "Voices Inside My Head".
I te 100 tys. rąk klaskało, machało i fruwało w powietrzu tak jak Policjanci przykazali. Spore wrażenie zrobiło wykonanie spokojniejszego utworu "Wrapped Around Your Finger" - perkusista Stewart Copeland dał popis gry na różnego rodzaju instrumentach perkusyjnych, od dzwonków po gong. Jedną z kamer przekazujących obraz na cztery telebimy umieszczono w bębnie.
Imponujące było również to, jaką siłę ma ta muzyka na żywo - na scenie było tylko trzech muzyków (gitara, perkusja, bas - nawiasem mówiąc, Sting w Chorzowie zaprezentował niemiłosiernie wytarty instrument), w porównaniu z innymi koncertami oprawa i scenografia była wręcz uboga, a podstarzali panowie dali prawdziwego, rockowego ognia. Znakomite było również nagłośnienie.












~Bart
Było nudno - koncert bez pomysłu, bez klimatu i bardzo krótki. Ludzie z nudów musieli robić meksy...
~neutral
~Wow i nic.
i rak ryba .Glos i styl tej grupy nigdy nie byl czyms wielkim . Dwa przeboje i b...
~neutral
~emanuel
KICHA !
~neutral
~QAZ
BRZMI TO JAK MUZYKA, ale jest to muzyka na poziomie PRZEDSZKOLAKOW.
~neutra
~a1
Counting Crows deklasuje Police
~neutral
~Kath
Koncert boski- spełnienie marzeń, zobaczyc THe Police razem na scenie- BEZCENNE
~fan
Zespół Metallica oklaskiwało 60 tys. fanów.
i lepsze widowisko.
~Pieczka
muzyki niz Metallica, Slayer, Megadeth, Sepultura razem wziete... nie bluznij czlowieku...
~michal111
Ja byłem w Chorzowie a mam dopiero 15 lat i jest to dla mnie niesamowite przeżycie ... Sting grał...
~farfisa
Mam 55 lat i uwazam ze muzyka powinna byc w okreslonym czasie i miejscu. Teraz do nas przyjeźdźaj...
~fan
co nieco wiem na temat dobrej muzy,załapałem się również na okres,gdy Police było u szczytu sław...
~Policeman
Ten Michał Boroń skompromitował się swoją niewiedzą i jeszcze głupi podpisał się pod tym żałosnym...
~józiu
tyłu albo na innym koncercie skoro ten był średni :)
~Fan_4ever
Jesli ktos pisze ze koncert byl do niczego znaczy to jedynie tyle ze ogladal go na Youtube i stad...
~m
koncert byl swietny,a to Wy jestescie beznadziejni i zasciankowi.
~paul
można słuchać, słuchać i słuchać.
~Maciek
j.w.
~Barrtas
~Beldon
Trwał 1godz.40 min.,więc trochę krótko ale zespół się spisał na medal, a nagłośnienie najlepsze z...
~Paulina :*
Kurcze płakac mi sie chce ze mnie tam nie bylo :(:( Zazdroszcze Wam xD
~)-
jak to CO TO ZA KAPELA? przecież to klasyka ! wstydzcie sie jak nie znacie The Police i Stinga !!
~geez
muzyczny świat kończy się na Dodzie i blog27, ewentualnie na Mezo i Donim.
~Wojo
Czytam opinie tych co byli i tych co nie byli ale maja najwięcej do powiedzenia. Dlatych co nie b...
~AAnia
Polacy-jak zwykle niezadowoleni!
....Bo bilety były za drogie-a co chcieliście mieć nocleg i wyży...
~F1
Napiszcie jak z nagłośnieniem (internauci). Jak byłem na Metalice na Śląskim to była tragedia.
~Tomek inz. dzwieku
jest znany w branzy wiec go biora. Na 5 ich koncertow na, ktorych bylem tylko jeden brzmial niez...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »