63-letni wokalista w rozmowie z magazynem Classic Rock przypomniał ówczesną rozmowę z kolegami z AC/DC:
"Rozmawialiśmy o trasie koncertowej i powiedziałem im, że po jej zakończeniu nie będę już więcej występował. Reszta szybko odpowiedziała, że nie pozwolą mi odjeść na emeryturę" - wspomina rockman.
"Kocham ten zespół, ale reszta AC/DC jest dużo młodsza ode mnie. To ja jestem seniorem w tym zespole. Nie chcę wyjść na głupka i przeginać z występami. Nie chcę, by publiczność wypominała mi wiek i mówiła, że reszta grupy wozi mnie na wózku" - stwierdził Brian Johnson.
Pomimo wątpliwości wokalista nie wyklucza, że w 2013 roku AC/DC wyruszą w torunee z okazji 40-lecia istnienia zespołu.
"Zobaczymy w jakiej będziemy formie. Na razie nie narzucamy sobie żadnych planów. Nigdy zresztą nie pracowaliśmy w ten sposób, zawsze mieliśmy luźne podejście do tych spraw. Jesteśmy jak wędrowne ptaki. Wyczuwamy moment i po prostu lecimy" - dodał.Fani AC/DC na pewno nie mieliby nic przeciwko kolejnej płycie i trasie koncertowej grupy. Ostatni studyjny album "Black Ice" był jedną z najlepiej sprzedających się płyt na świecie, a bilety na koncerty weteranów rozchodziły się jak ciepłe bułeczki.








~stary rockman
deep purple czy iron maiden
~sebastian
najlepiej sprzedajacych sie na swiecie, ale pan redaktor zapomnial dodac, ze byla chyba najslabs...
~r.a.
ogromna strata dla fanów tej kultowej grupy.
~SOS
~tylko classic rock
przychodzi "tanie granie i (...) w banie".
dodaj komentarz »wszystkie wątki »