Wkurzył przyszłego prezydenta?

Prezydencka kampania wyborcza w USA wchodzi w coraz gorętszą fazę. Tradycyjnie mocno angażują się muzycy.

Amerykański muzyk rockowy John Mellencamp właśnie zażądał od Johna McCaina, najpoważniejszego kandydata do uzyskania nominacji Republikanów, by ten przestał wykorzystywać utwór "Our Country" jako hymn swojej kampanii wyborczej.

Reklama

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Mellencamp jest zagorzałym zwolennikiem Demokratów, a sztabowcy McCaina nie pytali go o zgodę na wykorzystanie utworu napisanego w 2006 roku. Piosenka, stylizowana na lata 60., jest manifestacją patriotyzmu artysty: "Wierzę, że istnieje marzenie dla każdego z nas, jest to nasz kraj (...) Więc pozwólmy krzykowi wolności nieść się przez ten ląd" - śpiewa Mellencamp.

Muzycy coraz aktywniej włączają się w prezydencką kampanię wyborczą. Will.I.Am znany z Black Eyed Peas napisał piosenkę opartą na przemówieniach Barracka Obamy, senatora Demokratów. Nakręcono już nawet teledysk do utworu "Yes We Can", w którym wystąpili aktorka Scarlett Johansson i znany jazzman Herbie Hancock. Reżyserem klipu jest Jesse Dylan, syn legendarnego Boba Dylana.

Dowiedz się więcej na temat: prezydent | USA | "Wyborcza" | 'Wyborcza' | muzycy | John Mellencamp

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje