Pink Floyd zejdą się raz jeszcze?

Były perkusista Pink Floyd, Nick Mason, naciska na kolegów - Davida Gilmoura i Rogera Watersa - by reaktywować grupę.

Ostatni raz Floydzi wystąpili razem w 2005 roku podczas wielkiej, charytatywnej imprezy Live 8, organizowanej przez Boba Geldofa. Trzy lata później zmarł klawiszowiec zespołu - Rick Wright, który w ostatnich latach życia koncertował z Davidem Gilmourem.

Reklama

W lipcu nieoczekiwanie zagrali razem kilka utworów Gilmour i Waters - dwa filary Pink Floyd, przez wiele lat skłóceni. Stosunki między oboma muzykami są ostatnio całkiem niezłe - Gilmour ma nawet gościnnie wystąpić na trasie "The Wall" Watersa.

Nick Mason uważa, że otwiera się szansa na choćby jednorazową reaktywację Pink Floyd (do niedawna stanowczo sprzeciwiał się temu Gilmour).

"Myślę, że powinniśmy ładnie zamknąć istnienie Pink Floyd... na przykład poprzez zagranie koncertu w słusznym celu" - uważa muzyk.

Zobacz Pink Floyd w utworze "Comfortably Numb" w 2005 roku:

Dowiedz się więcej na temat: Nick | wolnomularstwo | Pink | Pink Floyd

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje