Pink Floyd kontra Hillary Clinton

Roger Waters skrytykował demokratyczną kandydatkę na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Według muzyka Hillary Clinton po zwycięstwie w wyborach zaatakuje Iran.

Basista Pink Floyd nie ukrywa, że podoba mu się osoba Baracka Obamy, innego kandydata Demokratów w wyścigu do Białego Domu.

Reklama

"Jestem jego wielkim fanem. Dlatego zawsze, gdy Hillary zyskuje poparcie w jakimś stanie, jestem zawiedziony" - opowiada Roger Waters w rozmowie z "The Independent".

"Proszę cię Boże, nie daj zwyciężyć tej kobiecie. Będzie chciała pokazać, że potrafi rządzić jak mężczyźni i zaatakuje Iran. Głosowała za tym, by uznać irańską armię za terrorystów" - kontynuuje brytyjski muzyk.

"Miałem zamiar wykupić całą stronę w The New York Times i poprzeć Obamę. Pomyślałem jednak, że zaatakują mnie: To ten koleś z tego różowego [od Pink Floyd - przyp. red.] g**na. Nie dajmy mu atakować się w czasie wojny z terrorystami".

Przypomnijmy, że kandydat Demokratów (Clinton lub Obama) zmierzy się w listopadzie z kandydatem Republikanów, Johnem McCainem.

Dowiedz się więcej na temat: muzyka. | Iran | Guerreiro Roger | Hillary Clinton | hillary | Clinton | Pink Floyd | Pink | Roger Waters

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje