Perfect: Coś się kończy

W niedzielę (8 marca) Telewizja Polsat pokazała specjalny koncert Perfectu z okazji 35-lecia istnienia tej grupy. "Mam świadomość, że coś się kończy" - mówi wokalista Grzegorz Markowski.

"Cały czas jest jeszcze we mnie potencjał uczuciowy, żeby wykonywać tę robotę. Ale jak długo? Sam nie wiem. Z pewnością tak długo, jak starczy mi sił i tego potencjału. Choć nie będę ukrywać - myślę już o tym, jak zejść ze sceny niepokonanym" - powiedział Grzegorz Markowski w wywiadzie dla "Faktu".

Reklama

Wokalista Perfectu: Wtopy też były:

Co Za Tydzień / TVN/x-news

"35 lat na scenie, najczęściej z pełną widownią, raczej z sukcesami - zawsze były bisy. Ale już taki koń na Służewcu, jak biegnie dwa razy w roku, to po tych dwóch biegach musi odpocząć. Nie wiem, jak to zrobić, jak to się spuentuje, ale na razie jestem upojony sukcesem" - podkreśla wokalista Perfectu w programie "Co za tydzień".

Podczas koncertu w Atlas Arenie w Łodzi Perfect zaprezentował swoje największe przeboje, jak m.in. "Autobiografia", "Nie płacz Ewka", "Chcemy być sobą", "Niewiele ci mogę dać", "Kołysanka dla nieznajomej" , "Niepokonani" czy pochodzący z ostatniej płyty "DaDaDam" utwór "Wszystko ma swój czas" w niecodziennej, koncertowej wersji.

Na scenie gościnnie pojawili się: córka Grzegorza Patrycja Markowska, Igor Herbut (wokalista grupy LemON) i Ryszard Sygitowicz, legendarny gitarzysta z pierwszego składu zespołu.

"Fałsz na końcu życia byłby dramatem":

Co Za Tydzień / TVN/x-news

Czytaj także:

Recenzja płyty "DaDaDam": Wstydu nie ma

Perfect bez Zbigniewa Hołdysa: 20 lat minęło

Perfect: Nadchodzi koniec

Zobacz teledyski Perfectu na stronach Interii!

Dowiedz się więcej na temat: Perfect

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje