Gabriel nie zagra jednak z Genesis

Fani legendarnego Genesis będą zawiedzeni. Pierwszy wokalista brytyjskiej grupy Peter Gabriel oświadczył, że podczas uroczystego wprowadzenia Genesis do Salonu Sławy Rock&Rolla nie wyjdzie na scenę razem z byłymi kolegami.

Tym samym muzyk uciął pojawiające się spekulacje o możliwej reanimacji oryginalnego składu Genesis na jeden, specjalny koncert. Gabriel nie tylko wykluczył możliwość zagrania razem

Reklama

z Philem Collinsem, Mikem Rutherfordem i Tony Banksem, którzy wskrzesili grupę na światowe tournee w 2008 roku, lecz nawet nie jest pewien, czy w ogóle pojawi się na ceremonii, która odbędzie się 10 marca.

"Zdecydowanie nie zaśpiewam. Nauczyłem się podczas naszej ostatniego wspólnego spotkania (w 1982 roku), że nie można tak po prostu zagrać. Trzeba najpierw potrenować" - powiedział słynny muzyk, który szykuje się do europejskiej trasy koncertowej.

Przypomnijmy, że w lutym zamierza wydać nowy album, "Scratch My Back", na którym zaprezentuje on swoje orkiestrowe wersje nagrań m.in. Neila Younga, Paula Simona, Davida Bowiego i Radiohead.

Muzyk nie wykluczył całkowicie możliwości wspólnego występu z byłymi kolegami z Genesis w przyszłości, ale jednocześnie stwierdził, że powrót oryginalnego składu kapeli jest mało prawdopodobny.

"Zawsze traktowałem Genesis jak powrót do szkoły, albowiem to była dla mnie szkolna grupa. Fajne miejsce, gdzie chcesz zaglądać, spotykać starych przyjaciół, ale nie chcesz w nim żyć" - skomentował.

Zobacz, jak grało Genesis z Peterem Gabrielem:

Czytaj także:

Genesis: To wciąż możliwe

Peter Gabriel, covery i orkiestra

Dowiedz się więcej na temat: Genesis | peter gabriel | Peter | Gabriel | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje