Deep Purple: Jak to z tym dymem było

"Smoke on the water and fire in the sky" - te słowa z refrenu "Smoke On The Water" Deep Purple zna chyba każdy fan rocka. Z okazji 40. rocznicy słynnego pożaru kasyna w Montreaux, które było inspiracją dla powstania tego klasyka, przypominamy historię utworu oraz jego najsłynniejsze przeróbki.

Gitarowy riff grany na Fenderze Stratocasterze przez Ritchiego Blackmore'a to jedna z najsłynniejszych zagrywek w historii rocka. Od ćwiczenia "Smoke On The Water" swoją przygodę z instrumentem zaczynało wielu współczesnych muzyków, w tym choćby Steve Morse, dzisiejszy gitarzysta Deep Purple.

Reklama

Tekst utworu opowiada prawdziwą historię pożaru kasyna, która wydarzyła się 4 grudnia 1971 roku w szwajcarskim Montreaux. To do tej miejscowości muzycy Deep Purple przyjechali, by pracować nad płytą "Machine Head".

Alpejski kurort Brytyjczycy odwiedzili w maju 1971 roku, gdzie zagrali koncert właśnie w The Casino. Dobrze wspominali także współpracę z właścicielem obiektu, Claude Nobsem. W tym miejscu występowali wcześniej także inni ówcześni giganci rocka - Led Zeppelin, Black Sabbath czy Pink Floyd.

Brytyjczycy do nagrań wynajęli salę koncertową w budynku kasyna i ruchome studio Rolling Stonesów. The Casino tradycyjnie było zamykane na okres zimowy i po zakończeniu sezonu koncertowego miało być do dyspozycji Deep Purple. Plany zespołu pokrzyżował jednak występ grupy Franka Zappy 4 grudnia, który miał być ostatni w tym roku. Jeden z uczestników odpalił racę, od której zapalił się dach budynku.

"But some stupid with a flare gun / burned the place to the ground" - śpiewał potem w "Smoke On The Water" Ian Gillan.

Oddajmy głos Rogerowi Gloverowi, basiście Deep Purple:

"W grudniu spłonęło doszczętnie stare drewniane kasyno w Montreaux nad Jeziorem Genewskim. Pożar wybuchł w czasie koncertu Franka Zappy, na który wybraliśmy się w przerwie nagrania własnej płyty. Było wielu rannych. Nam udało się szczęśliwie wydostać i po powrocie do hotelu obserwować z okna akcję ratunkową i zmagania strażaków" - wspominał po latach w książce "42 rozmowy" Piotra Kaczkowskiego.

"Te wydarzenia śniły mi się przez kilka następnych nocy. Budziłem się z krzykiem: dym... dym nad wodą. Gdy Ian Gillan zaczął pisać tekst o tym wieczorze opowiedziałem mu sen" - mówił Glover.

Claude Nobs (w tekście utworu wspomniany jako Funky Claude, który osobiście ratował "dzieciaków") zaproponował Deep Purple nowe miejsce do nagrań - pobliski teatr Pavillion. Grupa też nie zagrzała tam długo miejsca. Muzyka zakłócała wypoczynek sąsiadów, którzy poprosili policję o interwencję. Techniczni wprawdzie powstrzymali porządkowych, trzymając zamknięte drzwi do Pavillion, jednak zespół postanowił znaleźć nową lokalizację.

Zobacz koncertową wersję z 1973 roku:


Ostatecznie nagrania zrealizowano w korytarzu zamkniętego na zimę Grand Hotelu. Ruchome studio The Rolling Stones zaparkowano przy głównym wejściu, co sprawiało spore kłopoty logistyczne muzykom (musieli przechodzić przez hotelowe sypialnie i balkony), dlatego szybko zrezygnowali z odsłuchiwania nagrywanego materiału, grając tak długo, aż byli ostatecznie zadowoleni z końcowego rezultatu.

"Kiedy już się dostaliśmy do ruchomego studia, to stwierdzaliśmy, że jest to wystarczająco dobre, bo nie chciało nam się cały czas ganiać tam i z powrotem" - tłumaczył gitarzysta Ritchie Blackmore.

Jako ciekawostkę dodajmy, że jedynym utworem, który nie został w całości nagrany w Grand Hotelu był właśnie "Smoke On The Water". Ten ikoniczny dziś numer zarejestrowano podczas przerwanej sesji w Pavillion (w Grand Hotelu dograno tylko wokal Ian Gillana, tam też powstał tekst).

Płyta "Machine Head" ukazała się na początku 1972 roku, ale "Smoke On The Water" wydano na singlu dopiero rok później, w maju 1973 r. Sami muzycy przyznawali, że nie spodziewali się takiego sukcesu (4. miejsce na liście "Billboardu").

Utwór "Smoke On The Water" doczekał się wielu interpretacji. Poniżej prezentujemy kilka coverów, w tym w wykonaniu artystów z "purpurowej" rodziny, jak choćby Rainbow (utworzony przez Blackmore'a), Whitesnake (wokalistą jest David Coverdale, były członek Deep Purple) czy Black Sabbath (na początku lat 80. wokalistą był Ian Gillan).

Rock Aid Armenia (1989):

Pod szyldem Rock Aid Armenia plejada rockowych gwiazd (m.in. muzycy Pink Floyd, Queen, Rush, Black Sabbath, Iron Maiden, Yes, Bryan Adams i oczywiście Deep Purple) nagrała charytatywny singel na pomoc dotkniętej trzęsieniem ziemi Armenii.


Black Sabbath z Ianem Gillanem na wokalu (1983):


Rainbow z Joe Lynn Turnerem (1982):


Whitesnake (1994):


Deep Purple z gościnnym udziałem Ronniego Jamesa Dio (eks-Rainbow) i orkiestry:


W 2010 roku mistrz gitary Carlos Santana wydał płytę z przeróbkami rockowych klasyków. Do swojej wersji "Smoke On The Water" zaprosił wokalistę Jacoby Shaddixa z Papa Roach:


Klasyka klasyką, a teraz kilka nieco bardziej odjechanych wersji. Zaczynamy od greckiej wokalistki Efi Thodi, która w 2009 roku trafiła do kliniki psychiatrycznej (ujawniła, że ma "duchową moc, która leczy ludzi"):


A kto powiedział, że musi być elektryczna gitary czy organy Hammonda? Sprawdźcie, jak brzmi "Smoke On The Water" w wersji japońskiej:


Szkoci z Red Hot Chili Pipers chętnie sięgają po instrumenty dęte i perkusyjne. Grupa ubrana tradycyjne kilty chętnie sięga po utwory innych wykonawców, jak m.in. Queen czy AC/DC.


Na podobny pomysł, tym razem z folklorem ukraińskim, wpadła grupa Selo i Ludy (przerabiają także m.in. Metallicę, AC/DC, The Rolling Stones, Scorpions, The Doors, Queen czy Roya Orbisona).


Wersja latynoska autorstwa Senor Coconut and his Orchestra (2006):


W zestawie nie mogło zabraknąć parodysty Weirda Ala Yankovica, który pod tytułem "Polkas on 45" zmieścił nie tylko "Smoke On The Water", ale również inne klasyki The Beatles, The Doors, Jimiego Hendrixa, The Police, The Rolling Stones i The Who (fragment od 00:43-00:55).


Na koniec prezentujemy dwa polskie akcenty. Jako pierwszy Acid Drinkers z festiwalu w Jarocinie w 1993 roku (z długowłosym Litzą w składzie):


Na koniec zostawiamy fragment Thanks Jimi Festival z 2009 roku. Na wrocławskim Rynku wówczas ponad 6000 osób pobiło gitarowy rekord Guinessa. Gościem specjalnym był wówczas Steve Morse, obecny gitarzysta Deep Purple, który wraz z innymi uczestnikami zagrał "Smoke On The Water" (najsłynniejszy riff od 3:00):

Michał Boroń

Dowiedz się więcej na temat: tych | Deep Purple | montreux | kasyno | pożar | koncert | Frank Zappa | utwór | klasyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje