"The Voice of Poland": Sensacyjne rozstrzygnięcie w ćwierćfinale. Jelena Matula poza programem

W ćwierćfinale "The Voice of Poland" doszło do sensacyjnego rozstrzygnięcia. Jedna z największych faworytek do zwycięstwa w programie, Jelena Matula, odpadła z programu. Oprócz niej przygodę z talent show zakończyli Jacek Wolny, Joanna "Azzja" Mądry i Martyna Pawłowska.

Jelena Matula podczas ćwierćfinału "The Voice of Poland"

Przypomnijmy, że w każdym odcinku na żywo z programu odpada po jednym zawodniku z jednej z drużyny. W ćwierćfinale o awansie do półfinału decydować będą wspólnie trenerzy (każdy z nich wybierze swojego faworyta w swoje ekipie) wraz z widzami (dzięki ich głosom przechodzić dalej będzie jeden uczestnik z każdej drużyny).

Reklama

Jako pierwsza rywalizację rozpoczęła drużyna Andrzeja Piasecznego. Martyna Pawłowska wykonała utwór Lombardu "Gołębi puch". "Podobało mi się" - mówiła Sadowska. "Fajne chrypy i łkania" - komplementował Szpak. Drugi na scenie pojawił się Artur Wołk-Lewanowicz i wykonał "Noc i dzień" Grzegorza Hyżego. Uczestnik podczas pierwszej zwrotki zaliczył niewielką wpadkę, zapominając fragment tekstu. 

Posłuchaj piosenki "Noc i dzień" w serwisie Teksciory.pl!

"Bardzo cię lubię, ale potrzebuję czegoś więcej" - skomentował jego występ Tomson, a wtórowała mu Maria Sadowska, która sugerowała, że Piasek dobrał złą piosenkę swojemu podopiecznemu. Chwaliła jednak to, że Artur pozbierał się po wpadce na początku.

Jako trzeci przed publicznością wystąpił Michał Szczygieł i zaśpiewał "The Lazy Song" Bruno Marsa. "Pierwsza część numeru była średnio zaśpiewana, ale nadrabiałeś charyzmą" - mówił Szpak. 

Zanim ogłoszono wyniki, na scenie pojawił się Andrzej Piaseczny i wykonał utwór Michaela Jacksona "Rock With You". Następnie dowiedzieliśmy się, że głosami widzów awansował Michał Szczygieł. Piasek postawił natomiast, mimo słabego występu, na Artura Wołk-Lewanowicza.

Jako drudzy na scenie rywalizowali podopieczni Michała Szpaka. Pierwszy zaprezentował się Jacek Wolny, która zaśpiewał hit Myslovitz "Dla ciebie". "Dziś mnie nie przekonałeś. Trochę zabrakło mi emocji. No i miałeś niedopracowane falsety" - podsumowała Sadowska. 

Po nim utwór "Symphony" Clean Bandit wykonała Marta Gałuszewska. "Lubię te momenty, kiedy jestem zaskoczony występami, a ty mnie dziś zaskoczyłaś" - mówił Baron. "Fantastycznie" - nie mogła nachwalić się uczestniczki Sadowska.

Utwór "Cykady na Cykladach" Maanamu wykonała natomiast Aga Dębowska. Trenerzy po występie komplementowali wokalistkę. "Byłaś fantastyczna" - stwierdził Piaseczny. 

W przerwie na głosowanie utwór Eltona Johna "Can You Feel The Love Tonight" wykonał Michał Szpak. Wokalista zadedykował piosenkę zmarłej założycielce fanklubu Szpaka, Renacie. Chwilę później poznaliśmy wyniki. Widzowie zdecydowali, że w półfinale wystąpi Marta Gałuszewska, natomiast Szpak wziął do kolejnego etapu Agę Dębowską.

Na półmetku zmagań na scenie singel "Motyle i ćmy" zaprezentowała Sarsa.

Rywalizację w trzeciej drużynie rozpoczęła Magdalena "Meg" Krzemień utworem Alicii Keys "Empire State Of Mind". "Genialnie, fantastycznie" - chwalili trenerzy. Po niej swoją szansę zaprezentowania dostała Maja Kapłon (Krzysztof Zalewski - "Miłość Miłość") i zdaniem trenerów wypadła nieźle. 

Ostatnia wystąpiła Joanna "Azzja" Mądry z utworem "Smooth Operator" Sade. "Ten występ był fantastyczny, ale pokaż mi siebie" - apelował Michał Szpak.

Tuż przed wynikami na scenie pojawiła się Maria Sadowska i zaśpiewała przebój Whitney Houston "I'm Every Woman". Chwilę później Tomasz Kammel ogłosił, że do półfinału widzowie przepuścili Maję Kapłon, natomiast Sadowska wzięła ze sobą Magdalenę Krzemień.

Pierwszym występem w drużynie Tomsona i Barona był ten Sabiny Mustaevej. 17-letnia wokalistka zaśpiewała utwór Arethy Franklin "Think". "Można byłoby się przyczepić, ale po co, skoro było genialnie" - komentował Piaseczny.

Po niej na scenie pojawił się Łukasz Łyczkowski i wykonał utwór Jimi Hendrixa "Little Wing". "W każdej piosence, którą śpiewasz, odnajdujesz siebie" - chwalił go Szpak.

Ostatni występ wieczoru przypadł Jelenie Matuli. Uczestniczka wykonała utwór Jamesa Browna "It’s A Man’s, Man’s World", czym doprowadziła do łez Marię Sadowską. Sama Matula również nie potrafiła powstrzymać płaczu.

Zanim poznaliśmy ostatnie wyniki, Tomson i Baron wykonali utwór Foo Fighters "The Pretender". Następnie dowiedzieliśmy się, że głosami widzów do półfinału awansował Łukasz Łyczkowski. Tomson i Baron, nieco zaskoczeni takim obrotem spraw, podjęli decyzję, że dalej powinna śpiewać Sabina Mustaeva.

Najlepsze tematy