"The Voice of Poland": Pierwszy odcinek na żywo za nami. Brian Fentress za burtą

W pierwszych odcinku na żywo ósmej edycji "The Voice of Poland" nie brakowało emocji. Największą niespodzianką okazało się odpadnięcie jednego z faworytów do zwycięstwa, Briana Fentressa. Spore emocje wywołały również słowa Michała Szpaka dotyczące występu Sabiny Mustaevej.

Michał Szpak stanął na końcu programu przed niezwykle ciężką decyzją

W "The Voice of Poland" po nokaucie zostało 16 uczestników. W każdym z odcinków na żywo z programem żegnać będzie się jedna osoba z każdej drużyny. W wielkim finale zobaczymy jedynie czterech wykonawców.

Reklama

Podczas pierwszego live’a jednego uczestnika, który awansuje dalej wybierali trenerzy, natomiast dwóch widzowie swoimi SMS-ami.

Drużyną, która rozpoczęła zmagania w odcinkach na żywo była ekipa Tomsona i Barona. Pierwsza na scenie zaprezentowała się Jelena Matula, która wykonała utwór Whitney Houston "Queen of The Night". "Dzisiaj jesteś absolutną królową" - komplementował uczestniczkę Andrzej Piaseczny.  Chwilę po publiczności zaprezentowała się kolejna blondynka, Magdalena Janicka (Madonna - "Frozen"). Wokalistkę chwaliła Sadowska, natomiast Piasek nie był do końca przekonany występem.

Jako trzecia przed widzami i trenerami zaprezentowała się Sabina Mustaeva. Jej wykonanie "Dangerous Woman" Ariany Grande zachwyciło trenerów, którzy nagrodzili 17-latkę owacjami na stojąco. "Chciałbym tak śpiewać w stresie jak ty. To było spektakularne. Ariana Grande mogłaby lizać ci pięty" - stwierdził podekscytowany Michał Szpak. Ostatni występ w drużynie Tomsona i Barona przypadł Łukaszowi Łyczkowskiemu (zaśpiewał "Nie widzę ciebie w swych marzeniach" Skaldów w wersji Marka Piekarczyka).

Zaraz przed ogłoszeniem wyników trenerzy wraz ze swoimi podopiecznymi wykonali utwór "Hold On, I’m Coming" Sama & Dave'a. Następnie poznaliśmy szczęśliwców, którzy przeszli dalej. Widzowie wybrali Łukasza Łyczkowskiego i Sabinę Mustaevę. Tomson i Baron do kolejnego odcinka zabrali Jelenę Matulę.

Zmagania w ekipie Andrzeja Piasecznego rozpoczął Artur Wołk-Lewanowicz, który wykonał utwór George'a Michaela "One More Try". Jego występem była oczarowana Maria Sadowska. Po nim przyszła kolej na Michała Szczygła, który zaśpiewał "Atom miłość" grupy Loka. "Oficjalnie przepraszam, że się nie odwróciliśmy" - przyznał Tomson po jego występie.

"What About Us" Pink zaśpiewała natomiast jedyna wokalistka w drużynie Piasecznego, Martyna Pawłowska. "Fantastyczne wykonanie" - komplementował Szpak. Na samym końcu utwór grupy Tom Petty & The Heartbreakers "Learning To Fly" wykonał Dave Adamashvili.

Jeszcze przed wynikami uczestnicy wykonali utwór swojego trenera wraz z nim - "My (o mnie, o tobie, o nas)". Potem poznaliśmy uczestników, którzy awansowali. Widzowie wybrali Michała Szczygła i Artura Wołk-Lewanowicza. Piaseczny natomiast postawił na Martynę Pawłowską.

Na półmetku programu widzowie mogli posłuchać nowego utworu Natalii Nykiel "Total błękit" z płyty "Discordia".

Po występie byłej uczestniczki "Voice of Poland", przyszła pora na podopiecznych Marii Sadowskiej. Pierwsza na scenie pojawiła się Joanna Mądry i wykonała utwór Davida Guetty "Hey Mama". "Genialnie, po prostu genialnie" - komentował Piaseczny. Kolejna zaśpiewała Magdalena Krzemień ("Sutra" Sistars w wersji Grażyny Łobaszewskiej), która oczarowała trenerów. Po niej przebój "Love On Top" Beyonce wykonał Brian Fentress. "Nie wierzę ci" - mówił nieco zawiedziony Andrzej Piaseczny. Zmagania w drużynie zakończyła Maja Kapłon utworem "Winner Takes It All" Abby.

Zanim poznaliśmy uczestników, którzy przeszli dalej, Maria Sadowska wykonała z nim utwór "Tightrope" Janelle Monae. Następnie widzowie zdecydowali, że w kolejnym odcinku wystąpią Maja Kapłon i Magdalena Krzemień. Sadowska postawiła natomiast na Joannę Mądry.

Jako ostatnia rywalizację rozpoczęła drużyna Michała Szpaka. Na pierwszy ogień poszła Magdalena Dąbkowska, która wykonała utwór Cleo "Sztorm". Tomson nie ukrywał po występie swojego zachwytu. Chwilę później szansę otrzymał Jacek Wolny, który zaśpiewał utwór Oasis "Don't Look Back In Anger". Zaraz po jego występie Szpak zagroził reszcie trenerów, że nie życzy sobie żadnego negatywnego słowa o swoim podopiecznym.

Jako trzecia na scenie pojawiła się Aga Dębowska  i zaśpiewała utwór "Proud Mary" w wersji Tiny Turner. "Jestem z ciebie dumna" - komplementowała wokalistkę Sadowska. Rywalizację zamknęła Marta Gałuszewska wykonaniem utworu "Run Baby Run" Sheryl Crow. "Dynamit w gardle. Kolor włosów jest tylko dodatkiem"  - stwierdził Tomson.

Przed ostatnimi decyzjami wieczoru Michał Szpak wykonał ze swoją drużyną utwór Kool & The Gang "Celebration". Następnie Tomasz Kammel ogłosił, że widzowie zdecydowali o awansie Agi Dębowskiej i Marty Gałuszewskiej. "Mam nadzieje, że zostanie mi to wybaczone" - stwierdził Michał Szpak i postawił na Jacka Wolnego.


Najlepsze tematy