Patrycja Markowska: Publiczność jest lekko wstawiona

- Ma się dziać, to jest sylwester, żegnamy stary rok - mówi Interii Patrycja Markowska, jedna z gwiazd Sylwestra z Dwójką, który odbędzie się w Zakopanem.

Patrycja Markowska lubi spędzać sylwestra w pracy

Jak już informowaliśmy, tegoroczny Sylwester z Dwójką zorganizowany zostanie w stolicy Tatr - Zakopanem.

Reklama

Na scenie zaprezentują się m.in. Maryla Rodowicz, Edyta Górniak, Doda, Michał Szpak, Margaret, Patrycja Markowska, gwiazdor disco polo Zenon Martyniuk (Akcent), Izabela Trojanowska, Halina Frąckowiak, Anita Lipnicka, Afromental, Cugowscy, De Mono, Formacja Nieżywych Schabuff, Pectus, Papa D, Szymon Chodyniecki, pochodzący z Zakopanego Zakopower, finaliści "The Voice of Poland": Mateusz GrędzińskiWeronika Curyło, oraz zagraniczni goście: znana z piłkarskiego przeboju Oceana, Boney M., LoonaDr. Alban.

Patrycja Markowska w rozmowie z Interią nie ukrywa, że uwielbia spędzać imprezy sylwestrowe w pracy.

- Przyzwyczaiłam się od lat, że to jest moment pracy. Raz chciałam iść na imprezę i była to najgorsza impreza, na jakiej byłam, bo tak się nastawiałam, tak się szykowałam... Najfajniejsze imprezy są spontaniczne i niewymuszone - opowiada nam wokalistka.

- Zawsze ten koncert sylwestrowy jest trochę inny. Piosenki powinny być w wersjach radosnych - ludzie lubią na sylwestrze się bawić. To nie jest czas na przemycanie swoich ambicjonalnych utworów, długich solówek, to ma być piguła energetyczna - dodaje.

Markowska tłumaczy, że koncert sylwestrowy różni się tym, że publiczność jest przypadkowa, w dodatku często jest "lekko wstawiona, na rauszu".

Dowiedz się więcej na temat: Patrycja Markowska | Sylwester z Dwójką
Najlepsze tematy