Kraków Live Festival 2016

Kraków Live Festival 2016: Kto wystąpi i kogo warto zobaczyć?

Już 19 sierpnia w Krakowie odbędzie się kolejna edycja Kraków Live Festival, czyli dawnego Coke Live Music Festival. Impreza, mimo iż jest najmniejszą ze stajni Alter Artu, raczej nie powinna być określana jako nudna lub niepotrzebna. Kogo więc zobaczymy na terenie Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie?

Sia i Maddie Ziegler w trakcie koncertu na festiwalu Coachella

Piątek

Pierwszego dnia imprezy wystąpi ósemka wykonawców, jednak uwaga większości skupia się na dwóch największych gwiazdach. Po długiej przerwie do naszego kraju wracają Massive Attack, a po raz pierwszy na żywo polscy fani będą mogli zobaczyć Australijkę Się.

Reklama

Sia Furler w 2014 roku w końcu zdobyła popularność taką, na jaką zasłużyła już dawno temu. Przez wiele lat artystka była etatową dostarczycielką tekstów do największych przebojów Rihanny, Beyonce i Katy Perry. Jej płyty natomiast przechodziły bez echa. Dopiero szósty album "1000 Forms of Fear" trafił w gusta zarówno dziennikarzy, jak i szerszej publiczności. Spora w tym zasługa singli oraz teledysków. Utwory takie jak "Chandelier" i "Elastic Heart" szybko podbiły listy przebojów, a klipy Sii, dzięki którym ogromną sławę zdobyła młoda tancerka Maddie Ziegler (obecnie mająca 13 lat), biły rekordy oglądalności na Youtube.

Mniejszą popularnością cieszy się natomiast siódmy album Sii "This Is Acting" wydany na początku 2016 roku. Jednak to właśnie numer "Cheap Thrills" był pierwszym utworem wokalistki, który dotarł na pierwsze miejsce listy Hot 100 Billboardu. Co więcej 40-letnia Sia jest najstarszą posiadaczką numeru 1 od 16 lat! Ostatnią równie doświadczoną gwiazdą na szczycie listy była Madonna z piosenką "Music" (miała wtedy 42 lata).

Fani talentu Maddie Ziegler na pewno ucieszy fakt, że tancerka jest stałym elementem widowiska, jakie organizuje Australijka. Co więcej, tancerze Sii są w trakcie jej występu na pierwszym planie, natomiast Sia stoi z tyłu. Po pierwszych koncertach na trasie amerykańska prasa zachwycała się niebanalną formą show, które jest połączeniem sztuki teatralnej i zwykłego koncertu. Oczywiście pojawiły się negatywne opnie, że Sia daje skandalicznie krótkie występy (trwają około godziny), jednak jej sympatycy ripostują, że koncerty może są krótkie, ale intensywne.

W piątek z nowym materiałem zaprezentują się również Massive Attack. Ostatni raz w Polsce Brytyjczycy wystąpili w 2008 i 2010 roku. Teraz w duecie z Young Fathers (którzy pokaz swoich umiejętności dali podczas 10. edycji OFF-a) udowodnią, że są w świetnej formie.

Warto wspomnieć, że w ostatnim czasie duet bardzo chętnie współpracuje z pięknymi kobietami. W trzech ostatnich klipach grupy wystąpiły Cate Blanchett ("The Spoils"), Kate Moss ("Ritual Spirit") oraz Rosamund Pike ("Voodoo In My Blood"). Przy okazji EP-ki "Ritual Spirit" muzycy ponownie połączyli siły z Trickym.

Ponadto w piątek wystąpią również Terrific Sunday, Damian Marley, Coals, Algiers oraz dwie cenione polskie artystki - Julia Marcell i Natalia Nykiel. Koncert tej ostatniej zakończy pierwszy dzień festiwalu.

Sobota

Drugi dzień imprezy jest zdecydowanie bardziej wyrównany. W line-upie co prawda największymi gwiazdami jest Roisin Murphy oraz The Chemical Brothers (chociaż obecnie skład koncertowy tworzy tylko Tom Rowlands), ale ze względu na fakt, że można było ich oglądać w Polsce w zeszłym roku (Chemicals ogłoszono na Orange Warsaw Festival, natomiast Roisin wystąpiła na Audioriver Festival i osobnym koncercie w Warszawie), nie budzą oni aż tak dużego zainteresowania. Warto dodać, że Murphy została zaproszona awaryjnie, ze względu na wykruszenie się z programu festiwalu The Avalanaches oraz HAIM.

W sobotę równie duże, o ile nie większe, zainteresowanie mogą budzić zespoły Cage The Elephant oraz The Neighbourhood. Zwłaszcza ci drudzy są entuzjastycznie przyjmowani w naszym kraju.

Skład soboty uzupełnią również polscy wykonawcy: Kortez, Jóga, Hey oraz The Dumplings.

Niedziela

Na dodatkowy koncert bez wątpienia czekają fani rockowego grania. Do Polski po raz kolejny przyjedzie bowiem zespół Muse. Matt Bellamy i jego koledzy wciąż promują materiał z 2015 roku, ale fanom formacji raczej to nie przeszkadza. Czego można spodziewać się po koncercie zespołu? Utworów zarówno z albumu "Drones", jak i pierwszych, świetnie przyjętych wydawnictw. O ile Muse nie zaskoczą latającymi nad widownią dronami (bo w pewnym momencie był to ważny element ich koncertów), to ich występ może przypominać do złudzenia ten z Warszawy z 2015 roku. Przed cenionymi muzykami w roli supportu wystąpi Organek.