Przypomnijmy, że Sacrum Profanum to festiwal muzyki współczesnej. Dzięki nazwie, na imprezie możemy zobaczyć najróżniejszych wykonawców - w końcu cała europejska muzyka jest albo sakralna, albo świecka. Tegoroczna edycja poświęcona jest scenie nordyckiej, do której poza krajami skandynawskimi (Szwecja, Norwegia i Dania), zalicza się Finlandię i Islandię. Między innymi z tego powodu tegoroczny festiwal będzie różnił się od poprzednich edycji, które koncentrowały się na scenie muzycznej jednego kraju (np. w zeszłym roku była to Wielka Brytania).
Marka dla różnych przedsięwzięć
To jednak nie jedyna zmiana w programie Sacrum Profanum. Nowością jest bardzo wyraźny podział festiwalu na cztery artystyczne segmenty: Sacrum Profanum Classic, Sacrum Profanum Freak, Modern Classic Made In Poland i Linia Muzyczna. - Sacrum Profanum staje się w pewnym sensie parasolem, marką dla kilku różnych przedsięwzięć. Nie zmienia się idea festiwalu - komentuje Filip Berkowicz.
Absolutnym novum jest część zwana Modern Classic Made In Poland.
- Włączmy polskich kompozytorów do programu festiwalu, który zawsze był poświęcony twórczości z innych krajów. Ta część programu zakłada stopniowe wprowadzanie muzyki polskiej do repertuaru światowych zespołów specjalizujących się we współczesnej muzyce - wyjaśnia Berkowicz.W tym roku przedstawiona zostanie muzyka Witolda Lutosławskiego, Henryka Mikołaja Góreckiego, Krzysztofa Pendereckiego, Kazimierza Serockiego, Pawła Szymańskiego, Agaty Zubel i Pawła Mykietyna, którą wykonają m.in. Ensemble Intercontemporain, Asko | Schönberg czy London Sinfonietta.
- Ten projekt naprawdę napawa nas dumą. Mamy tu do czynienia z wprowadzaniem do koncertowego obiegu na całym świecie twórców polskich. Cieszy to szczególnie w kontekście Agaty Zubel, Pawła Szymańskiego i Pawła Mykietyna. Chodzi o przedstawianie młodej polskiej sceny, szerokiej światowej publiczności - podkreśla dyrektor artystyczny festiwalu.
Zupełnie nowe myślenie
Najbardziej nośnym medialnie elementem Sacrum Profanum jest program Freak, w ramach którego wystąpią reprezentanci islandzkiej sceny muzyki alternatywnej i eksperymentalnej: na otwarcie Mum z grupa przyjaciół, a w finale dwukrotnie Jonsi. Koncert pierwszego z projektów będzie niezwykły z dwóch powodów. Po pierwsze, Islandczycy przylecą do Krakowa we wzmocnionym składzie osobowym.
- Zespół Mum przywozi ze sobą sporą reprezentację muzyków z Islandii, między innymi dziewczyny z kwartetu Amina, które na Sacrum Profanum rozszerzają się do sekstetu czy liderów takich projektów, jak Benni Hemm Hemm, Mugison czy Seabear. Pojawi się również jedna z dwóch bliźniaczek, które były wizytówką zespołu Mum na początku jego kariery - Gyda Valtýsdóttir - mówi Berkowicz.
Zaskakująco zapowiada się udział rapera l.u.c., który obok orkiestry Sinfonietta Cracovia i Chóru Polskiego Radia, będzie polskim reprezentantem podczas niedzielnego (12 września) zderzenia muzycznych osobowości. - Fanów, jak i publiczność w jaki sposób l.u.c. zostanie wykorzystany na scenie. Bo nie będzie rapował - zdradził Berkowicz.
W finale Sacrum Profanum zobaczymy dwa koncerty solowego projektu Jonsiego, lidera zespołu Sigur Ros. - To wytyczanie absolutnie nowej ścieżki w filozofii prezentacji scenicznej. Jego występ to właściwie symbioza muzyki, teatru, świata multimediów czy zrealizowanej z poetyckim rozmachem scenografii. To zupełnie nowe doświadczenie koncertowe, gdzie te wszystkie elementy żyją w symbiozie. Jonsi pokazuje odbiorcy zupełnie nowe myślenie. Wydaje mi się, że to będzie jedno z najbardziej zaskakujących wydarzeń koncertowych w Polsce w tym roku - zadeklarował Berkowicz.
- Jonsiemu i współpracującym z nim artystom chodziło o to, żeby zaskoczyć widza. Jonsi wykorzysta tzw. videowall, czyli instalację, która znajdzie się z tyłu sceny. Składa się ona z kilku segmentów, na które będą operowały trzy projektory. Poza tym pojawią się tzw. cabinets z boku sceny, na których również zobaczymy projekcje multimedialne. Tworzy to absolutnie niesamowite wrażenie i jako przedsięwzięcie jest niespotykane - dodaje Robert Rozciecha, kierownik produkcji w Krakowskim Biurze Festiwalowym. Rozciecha zaznaczył, że Jonsi przywozi do Krakowa własny sprzęt, bo tylko ta technika jest w stanie udźwignąć wymagania multimedialnego show artysty.
Duże osobowości
Natomiast w ramach Sacrum Profanum Classic usłyszymy dzieła ośmiu wybitnych kompozytorów muzyki współczesnej z czterech krajów: Finlandii, Szwecji, Norwegii i Danii w wykonaniu najlepszych na świecie formacje wykonujące muzykę współczesną.
- Krytycy zastanawiają się, co łączy artystów z grupy krajów nordyckich. Czy stanowią oni odrębna grupę? Rzeczywiście, ich muzyka stylistycznie jest odrębna i da się to rozpoznać. Wśród tych ośmiu kompozytorów mamy duże osobowości, które nie tylko wiele łączy, ale również sporo dzieli. Są to kompozytorzy różnych pokoleń, którzy poruszają się w oddzielnych stylistykach - komentuje Barbara Orzechowska z Krakowskiego Biura Festiwalowego.
- Co ciekawe, na festiwalu Sacrum Profanum będzie gościć czterech kompozytorów. Zanim wysłaliśmy do nich oficjalne zaproszenia, otrzymaliśmy od nich maile z podziękowaniami za włączenie ich repertuaru do programu festiwalu. Poza tym sami zgłosili akces do udziału w festiwalu, nierzadko w światowych prawykonaniach własnych utworów tutaj w Krakowie. Będą to Hans Abrahamsen i Pelle Gudmundsen-Holmgreen z Danii oraz Klasa Torstenssona i Anders Hillborg ze Szwecji - dodał Orzechowska.
Wizytówka Polski
Wreszcie czwartym elementem tegorocznego Sacrum Profanum jest Linia Muzyczna. - Wypełniamy lukę jeśli chodzi o piśmiennictwo muzyczne. Nie muzykologiczne, ale muzyczne właśnie. Pisane przystępnym językiem, a przedstawiające główne zjawiska muzyki współczesnej - tłumaczy Berkowicz. - Przygotowaliśmy w pierwszej odsłonie trzy książki poświęcone poprzednim edycjom Sacrum Profanum: współczesnej muzyce niemieckiej, amerykańskiej i brytyjskiej - mówi.
W planach jest również wydanie czwartej pozycji, która obejmie nordycką scenę muzyczną. - Ale to już po festiwalu - zaznacza dyrektor Sacrum Profanum.
Tegoroczny festiwal zostanie udokumentowany na specjalnym wydawnictwie, które w zamierzeniu organizatorów ma promować polską kulturę.
- Chcemy, by ten materiał stanowił wizytówkę Polski, szczególnie w przededniu polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Materiał będzie promowany szeroko, a jego wydaniem zainteresowane są najważniejsze wytwórnie europejskie. Taki dwupłytowy box i DVD z możliwością odtwarzania w systemie 3D będzie promował Polskę - powiedział Berkowicz.
Startuje festiwal Sacrum Profanum
Samego Sacrum Profanum promować nie trzeba, bo festiwal jest wysoko ceniony nie tylko przez krajowych krytyków i media, ale również dostrzeżony zagranicą, co w wypadku krajowych imprez muzycznych nie jest wcale normą. Zresztą o udział w Sacrum Profanum zaczynają zabiegać najbardziej uznane nazwiska, na co - nie bez satysfakcji - zwracali uwagę organizatorzy festiwalu. Cieszy również, że tak uznana impreza postara się zaprezentować na zewnątrz najwybitniejszych polskich kompozytorów współczesnych i to niekoniecznie tych o uznanych już nazwiskach.
Artur Wróblewski
Sprawdź: Tania książka






~ika
Byłam wczoraj na koncercie Jónsie'go w hali ocynowni w hucie -naprawdę niesamowite wrażenia!
~dr.doktro
Jak można wogóle promować coś takiego. To satanizm !! I to w pięć miesięcy po katastrofie !! nie ...
~dyzio
Uspokuj sie nikt ci nie każe iśc na koncert...idz do koscioła.
~/,
w Krakowie nie ma dobrych imprez!!!! same Klity 4x4. Już mój pokój jest większy, same meliny... p...
~pseudo-aglomerac...
dorośniesz zaczniesz się rozwijać szukać czegoś nowatorskiego pionierskiego innego od sieczki a ...
~lodzianin
bylem na koncercie Kraftwerk-a w 2008r. jak powiedzialem w pracy, ze jade tylko na jeden koncert ...
~franeklowcabramek
PLUS ta muzyka ten ogrom hali no i oprawa warto naprawdę ;)
~krzysztof
Ludkowie ( to do politycznych wichrzycieli) !!! Przetłumaczcie sobie nazwę i przestańcie pisać b...
~Alec Zeltzer
Ja natomiast byłem w 2009 roku na pierwszym z dwudniowego setu Aphex Twina - Rysiek dał szkołę do...
~alex
występu testował wytrzymałość sprzętu, a przez drugą - wytrzymałość uszu słuchaczy. Miały być "s...
~Ędriu ze Skarpy
jak najbardziej pasowałby Rammstein... Ze swoim image i industrialną muzą czuliby się świetnie w ...
~l
progi. Dla popowego Rammsteina oczywiście.
~maz
byłem tydzień tamu na koncercie jónsie'go i bardzo przeciętnie te całe projekcje wyglądały i z nó...
~krakus
sacrum profanum na Wawelu nic nas już nie zdziwi
dodaj komentarz »wszystkie wątki »