
- Kilka lat temu miałem taki problem, że nie mogłem postawić całej orkiestry Bregovica. Z kolei w piosence "Chciałem być marynarzem" śpiewa sześciu Krawczyków - dwóch sopranów, dwóch tenorów, dwóch barytonów. I teraz, jak to zrobić podczas koncertów? Część rzeczy trzeba dograć - powiedział piosenkarz portalowi INTERIA.PL.
- Nie popieram jednak śpiewania z playbacku podczas występów estradowych. Niektórzy mają kłopoty z intonacją, nagrywają płyty, ale nie śpiewają na żywo. Tyle pięknych zawodów jest, a ktoś chce być gwiazdą piosenki, nie mając ku temu predyspozycji. Jedyną predyspozycją jest to, że ciocia, wujek czy tatuś jest prezesem banku - krytykuje Krzysztof Krawczyk.
Zobacz materiał video:







~radek
jednym ( festyn wakacyjny ) - śpiewał z playbecku , zas na drógim ( płatny ) nie było mowy o tym...
~seba
Widział ktoś ostatni występ tej "gwiazdy" w Łodzi na Piotrkowskiej? Nawet gębą nie chciało mu się...
~Mariusz
Widziałem Krawczykan na dniach miasta w miejscowości Lubsko k.Zielonej Góry, chyba 2 lata temu. D...
~aa
głównie w telewizji, zawsze mu się gęba ruszała inaczej niż tekst piosenki. Nadrabiał to grymasa...
~Dębica
na zywo :D malo ktory wokalista :) a Krzysztof ma racje bylem na jego 5 koncertach i nie widziale...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »