Miało padać. Gęsta czapa chmur przez całe popołudnie gromadziła się nad terenem koncertu i gdy na scenę weszła grupa Dżem, zaczęło kropić. Przez chwilę myślałem nawet, że ich gorzki blues pasuje do tej dżdżystej aury, ale Dżemowi udało się rozpędzić chmury - i bez deszczu też było dobrze. Prawdę mówiąc, grupa sprawdziła się w roli suportu AC/DC znacznie lepiej, niż można byłoby się spodziewać. Chyba tylko TSA byliby tu bardziej na miejscu...
AC/DC uderzyli punktualnie o 21. Uderzyli - to za mało powiedziane. Zaczęło się od serii eksplozji na scenie, zapłonęły ognie, a z głośników popłynął hałas. Nie byłem chyba nigdy na koncercie pod gołym niebem, na którym byłoby tak głośno - do teraz czuję gwizd w uszach, choć stałem w dużej odległości od sceny...
Ale to rock'n'roll, musi być głośno! Na początek "Rock N' Roll Train", a później im dalej, tym lepiej - "Back In Black", "Dirty Deeds Done Dirt Cheap", "Thunderstruck", "Black Ice", "Hells Bells", "Shoot to Thrill", "You Shook Me All Night Long", "T.N.T."... Kto jak kto, ale zespół z takim dorobkiem nie może mieć problemu z doborem repertuaru na dwugodzinny koncert. Znalazło się też miejsce na bluesowe, na poły improwizowane zamyślenie i długie, jazgotliwe solo Angusa. To niesamowite, ile ten facet ma energii! Mundurek zrzucił z siebie już po kilku piosenkach, bo jak mniemam krępował mu ruchy - ale do końca występu wszędzie go było pełno. Miotał się po scenie, wyciskał ze swojej gitary riff za riffem, wiercił nam dziury w brzuchu solówkami i jeszcze dopingował do głośnej reakcji. Takiej energii, choćby połowy z tego, nie ma chyba żaden z młodych zespołów rockowych. No, może Jack White ze swoimi projektami idzie w dobrym kierunku, ale wciąż daleko mu do siwowłosych mistrzów.
Głównym elementem scenografii była ogromna czarna lokomotywa oraz zdobiące boczne krańce korony sceny czerwone, rogate kaszkietówki. Podczas "Whole Lotta Rosie" nad muzykami pojawiła się oczywiście Rosie - wielka na kilka pięter, dmuchana lala, która rozmiarami swojego plastikowego biustu musiała wprawić niejedną celebrytkę z VIP-owskich trybun w zakłopotanie. A skoro już o trybunach mowa - fajne wrażenie robiły z daleka setki świecących rogów, które ludzie nakładali sobie na głowy. Zwykle na koncertach, publiczność rozświetlają zapalniczki i ekrany telefonów komórkowych, wyciągane podczas ckliwej ballady, ale w tym przypadku Bemowo migotało na czerwono przez bite dwie godziny.Po solówce Angusa chwila przerwy i regulaminowe bisy - "Highway To Hell" (pewnie dla tych, co mieli daleko do domu) i "For Those About To Rock (We Salute You)", w czasie którego, zgodnie z tradycją, rozległo się pukanie z armat. Miałem napisać "huk armat", ale to byłoby nieprawdą - potężne brzmienie zespołu wszystko zagłuszało.
Kiedy AC/DC zeszli ze sceny, w niebo nad Warszawą wystrzeliły fajerwerki. Zupełnie niepotrzebna ekstrawagancja. Cały ten koncert był przecież jednym wielkim fajerwerkiem.
Jarek Szubrycht, Warszawa







~jo
byłem widziałem najlepszą kapele na świecie było zajer fajnie
~sylwgaard
kostkę od ANGUSA!!! :DDDDD biała kostka, z jednej strony złoty napis AC/DC, a z drugiej podpis (...
~majy
~junki
potwierdzam byłem widziałem i oczadziałem czekałem od 10 stycznia na ten koncert i nie żałuje że ...
~fan
To byl koncert.Na Bemowie to byla namiastka show jaki dali w Czechach,niestety zaluje,ze do stoli...
~LOL
FANI AC/DC DZIEKUJĄ WŁADZOM STOLICY ZA ŚWIETNĄ ORGANIZACJĘ KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ! JAK NAJWIĘCEJ K...
~ex AC/DC maniak
miescie, skoro 60 000 ludzi sparalizowalo miasto totalnie... 3h jazdy z Janek na Bemowo to jakis...
~GOD of THUNDER
Szykowałem się na ten koncert od dawna. Po KISS w Ostravie i Pradze w zeszłym tygodniu pomyślałem...
~GOD of THUNDER
Muzycznej Poprawności. W 1979 roku rock chylił się ku upadkowi ?! Rozumiem, że jednym ze znamion...
~dyziek
to mi sie na wymioty zbiera.
~rob
pawia ... ide spawać.CEP to CEP
~konchar
trzeba bylo nie isc, a nie pisac bzdury
~dowalacz
po koncercie ukochanego zespołu rozprawiaja nie o muzyce , ale o gadżetach> w przypadku jednak AC...
~kleks
na ich koncercie w spodku. Jeden z gorszych na jakich mi dane było być. O Muse nie wspomnę.
Masz...
~korni
a dla mnie to był festyn nie koncert!!! muzycznie oczywiście spoko ale bemowo nie nadaje się na k...
~heyyeah
Byłam wtedy w Warszawie na wycieczce szkolnej jedenaście kilometrów od Bemowa. Słyszałam bity "Hi...
~ejsidisowiec
bemowo jako miejsce na taki koncert to po prostu jedno wielkie nieporozumienie.
po koncercie pozo...
~olo
koncert był na prawdę wyśmienity, prawdziwa poezja dla oczu i uszu!!! nie da się opisać po prostu...
~uczestnik
Okiem uczestnika: Koncert wyśmienity i prawie wszystko zostało już powiedziane i zainstalowane na...
~ludwik
powiedzą jak się koncerty organizuje .Bemowo to jedno wielkie nieporozumienie
~SBB
Tak byłem widziałem znaczy przeżyłem bo nie widziałem nic. Sama muza na drugiej płycie była słys...
~Leszek ChoRzów
do milanówka wieć trzym pysk. Leć dziś na Fara i wygodej się z tego żeś poszoło na koncer AC/DC ...
~skrzynka
byłem w chorzowie było exstra bemowo totalne dno powini zakazać organizować koncertów
~ICE KILLER
KTO WIĘCEJ SPRZEDAŁ PŁYT I KTO MA TAKĄ PUBLIKE PERFEKT ALE Z HOŁDYSEM
~Fan
...szkoda że nie zagrali swojego mega hitu Metal Heart' to dla mnie prawdziwy klasyk. Kocham Ac/D...
~fan
czujność. Z tym Metal Heart wyskoczyłem bo stojący koło nas facet na koncercie pytał się czy aby...
~Hard rock & heav...
Mówienie o AC DC że grają rock and rolla to jedna wielka profanacja! To jest pogranicze rocka i m...
~Bartosz
o muzyce, której słuchasz i o muzyce w ogóle. Możesz powiedzieć, że AC/DC grają hard rocka i będ...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »