Reklama

The Voice Of Poland

Koncert dla Kasi Markiewicz: Łzy syna

Poznaliśmy pierwsze szczegóły specjalnego koncertu poświęconego pamięci Kasi Markiewicz, zmarłej na raka uczestniczki "The Voice of Poland". Występ został nagrany na kilka dni przed jej śmiercią.

Zaśpiewali wówczas m.in. finaliści drugiej i trzeciej edycji "The Voice" - Mateusz Ziółko, Ernest Staniaszek, Michał Sobierajski, Dorota Osińska, Natalia Nykiel, Arek Kłusowski, Jagoda Kret, Natalia Krakowiak, oraz jurorzy programu. Całość otworzą Marika i Tomasz Kammel. Sama Kasia Markiewicz nie była już w stanie wziąć udziału w nagraniu.

Koncert zostanie wyemitowany w przyszłą niedzielę 6 kwietnia (godz. 20.05, TVP2), dzień po emisji odcinka "Bitwa", w którym zostanie opowiedziany ciąg dalszy historii Kasi.

"Podczas koncertu postaramy się stworzyć nastrój refleksji i zadumy nad problemem, który dotyczy większości z nas bezpośrednio, bądź dotyka kręgu najbliższej rodziny lub przyjaciół. Sam koncert rozpocznie trenerka Kasi Markiewicz, Justyna Steczkowska w duecie z Michałem Sobierajskim w piosence 'Wracam o domu'. Piosenki zostaną przeplecione wypowiedziami wokalistów, trenerów oraz przyjaciół i rodziny Kasi Markiewicz. Artyści w swych wypowiedziach zaapelują o przesyłanie pieniędzy potrzebującym, przypomną o konieczności wykonywania badań profilaktycznych, ale też opowiedzą o chorobie, która dotknęła ich bliskich" - czytamy na oficjalnej stronie "The Voice of Poland".

Na oficjalnym profilu programu na Facebooku pojawił się fragment występu Ernesta Staniaszka, który zaśpiewał balladę "Do kołyski" Dżemu. Realizatorzy pokazali także, jak siedzący na widowni (w tym syn Kasi, Konrad Czajkowski) ocierają łzy wzruszenia.

Syn Kasi Markiewicz: Nie da się na to przygotować:

TVP/x-news

Kasia Markiewicz zmarła w niedzielę (23 marca) w wieku 38 lat. Historię wokalistki poznaliśmy podczas przesłuchań w ciemno w "The Voice of Poland". Jako jedyna niemal w ostatniej chwili swój fotel odwróciła Justyna Steczkowska. Kasia Markiewicz w programie zaśpiewała utwór "Dreamer" Ozzy'ego Osbourne'a.

"Jestem w takim, delikatnie mówiąc, rozpaczliwym momencie mojego życia. (...) Wyczerpałam wszystkie możliwości leczenia, więc... spełniam swoje marzenia, po prostu" - wyznała na scenie Kasia Markiewicz.

Dwa lata wcześniej dowiedziała się, że ma raka szyjki macicy z przerzutami do węzłów chłonnych. Wyczerpała wszelkie możliwe metody leczenia, m.in. czterokrotnie przeszła chemioterapię. Kiedy okazało się, że żadna z nich nie przynosi rezultatów, Kasia postanowiła spełniać swoje marzenia, m.in. zaśpiewać publicznie i poddać swój talent ocenie specjalistów.

Wasze komentarze (71)

Dodaj komentarz Sortuj
xyz

~xyz -

OK. rozumiem jedno, ze laska umarla na raka i to jest dramat, bo swiadczy o tym , ze wobec natury swiata czlowiek jest zawsze przegrany i szkoda mi jej syna. czego nie rozumiem, to bicia piany i podniecania sie laska, ktora spiewala tragicznie fatalnie. mnostwo fałszów, intonacja słabiutka, dykcja to na pewno z reki jej nie jadla(jak te fiordy w kawale), ekspresja sceniczna to bylo zero. wypisujecie jakies bzdury. gdyby kobita nie powiedziela ze jest chora na raka, to by odpadla i nikt by nawet nie pisnal, a jak jeszcze umarla - to idealny start dla robienia kasy. ludzie! opamietajcie sie!

wstyd

~wstyd -

kogo to obchodzi? i te łzy udawane szcztuczne na pokaz by stac sie niby sławnym branie na litość kazda historia jest dobra w takich programach pokazówka!! nawini sie nabierają zamiast tego to dziecko powinno isc na cementarz wposmniec w ciszy a nie lans robic na smierci