Reklama

Koncert Madonny w Warszawie

Madonna w Warszawie: Bombastyczny show, milczące trybuny

Stadion Narodowy nie zatrząsł się w posadach. W większości zapełnione trybuny i w większości pusta płyta przyjęły spóźnioną o 50 minut Madonnę z chłodną uprzejmością. Dopiero dwa ostatnie utwory - "Like A Prayer" i "Celebration" - skłoniły widzów do nieco żywszych podrygów.

Środowy (1 sierpnia) występ Królowej Popu był pierwszym koncertem zagranicznej gwiazdy na pięknej arenie Euro 2012.

Reklama

Nie udało się wypełnić Narodowego po brzegi, choć przecież przed trzema laty Madonna ściągnęła na Bemowo 80-tysięczny tłum.

Być może już nam się wielkie gwiazdy opatrzyły i rozsądniej gospodarujemy swoim czasem, a być może wysokie ceny biletów odstraszyły sporo potencjalnych widzów. Bo fakty są takie, że choć na stadionie zameldował się tłum solidny, to płyta była zapełniona ledwie w jednej trzeciej (należy jednak dodać, że ze względów bezpieczeństwa nie można "upychać" ludzi na płycie), a i trybuny gdzieniegdzie świeciły pustymi krzesełkami.

Ci, którzy się zdecydowali, najpierw trochę się podenerwowali z powodu opóźnienia, a później mieli możliwość zobaczenia wysokobudżetowego spektaklu taneczno-wokalnego (w tej kolejności) na - jak to się mówi - najwyższym światowym poziomie.

Bombastyczne było to widowisko; Madonna i jej tancerze co chwilę wznosili się w górę na ruchomych podestach, by zaraz runąć w dół, pod scenę, i znów się wznieść, i znów runąć.

Pierwszy akt koncertu - pełen brutalnych scen i chrześcijańskiej symboliki - przypominał skrzyżowanie filmów Quentina Tarantino z teledyskami Marilyn Mansona. Później było już mniej teatru, a więcej zabawy. Całość zamknęła się w dwóch godzinach.

Każdy z punktów scenariusza obowiązkowo zanurzony był w pompatycznym dramatyzmie: Madonna z wielkim hukiem rozbija kaplicę. Madonna i wielki biały krzyż. Madonna i wielki czerwony krzyż. Madonna ze spluwą w ręku mierzy do publiczności. Madonna wyciąga jeszcze większą giwerę. Madonna zabija swoich prześladowców. Madonna bierze łyk whisky i spluwa na jednego z zabitych. Tancerze torturują Madonnę. Madonna przewodzi cheerleaderkom. Madonna leży na ziemi i płacze.

W tych szalenie widowiskowych sekwencjach zabrakło mi jednak mrugnięcia okiem, autoironii, czegoś, co przebiłoby ten balon kiczu. A balon rósł i rósł - z piosenki na piosenkę. Upiornie zrobiło się, gdy doszedł do tego wszystkiego mesjanizm godny Bono czy Rogera Watersa. Madonna - w emitowanych na telebimach wizualizacjach - ujęła się za tymi, co bez pracy, poparła Oburzonych, a także podjęła temat tolerancji; jego kulminacją było wyświetlenie zdjęć gejów, którzy popełnili samobójstwo. Oczywiście Madonna nie pierwszy raz propaguje tolerancję, ale jeszcze nigdy swojego zaangażowania nie wyrażała tak widowiskowo.

Mankamentem trasy jest jej repertuar. Madonna śpiewa dużo piosenek z tegorocznej płyty "MDNA" i zarazem żadnej z genialnej przecież "Ray Of Light". Nowy album oszałamiającej kariery nie zrobił - uniwersalny punkt odniesienia: Adele! - więc i piosenki nie wyrywały do góry.

Ale wielki plus dla Madonny, że w porównaniu z poprzednią trasą częściej decyduje się na śpiew na żywo (co nie znaczy, że poczyniła w tym zakresie jakieś oszałamiające postępy). Może doczekamy dnia, kiedy playback całkowicie zniknie z jej programu?

Publiczność na Stadionie Narodowym nie zgotowała Madonnie euforycznego przyjęcia. Owszem, najwierniejsi fani bawili się pod sceną głośno i żwawo. Przynieśli też serduszka, co przypomniało amerykańskiej gwieździe warszawski koncert z 2009 roku. Ale przechadzając się 50 metrów od sceny, czy rozglądając się po trybunach, nie widać było szału ciał i zahipnotyzowanych twarzy. To były raczej emocje widza w kinie. Gdyby nie wspomniany już fakt, że Madonna to pierwsza wielka gwiazda, która wystąpiła na Narodowym, byłby to podręcznikowy koncert bez historii.

Michał Michalak, Warszawa

Kiedy Madonna straciła dziewictwo? W jaki sposób próbowała przypodobać się chłopcom? Czy była dobrą uczennicą? Jak wpłynęła na nią śmierć matki? Czytaj tylko u nas!

Zobacz teledyski Madonny na stronach INTERIA.PL!

Dowiedz się więcej na temat: 50 | Nie | Madonna | koncert | Warszawa | relacja | Stadion Narodowy w Warszawie | w

Wasze komentarze (437)

Dodaj komentarz Sortuj
Kroolik

~Kroolik -

Właśnie dlatego publicznośc gremialnie zlała ten koncert, bo w 2009 na Bemowo przyszło 80 tys. ludzi i zobaczyli... denną pustkę. Tamten koncert był po prostu słaby. Bez emocji, bez żadnej pasji, wyreżyserowany na zimno do ostatniego gestu, prawie cały z playbacku. Nie dziwię się, że ludzie teraz nie przyszli, sam tak zrobiłem.

ahah

~ahah -

Jeżeli ktoś lubi chodzić na koncert "artystki" która studiuje Kabałę to spoko. Ja jestem przeciwnikiem religii w jakiejkolwiek formie - ale religia żydowska, śmierdzi na kilometr - jest pełna rasizmu i nienawiści do innych ras NIEŻYDOWSKICH. Jeżeli ktoś jest zdziwiony, że żydowski naród, który tak mocno cierpiał - od zawsze - jest najbardziej rasistowskim wszawym plemieniem to teraz może się obudzi i poczyta, co ichniejszy Talmud mówi o Gojach - czyli wszystkich nie-żydach !!! Przy okazji proponuję zerknąć na powiązania tej Pani ( dla pół mózgów podpowiadam Madonny ) z masonerią i illuminatami - przepiękna artystka w latach, kiedy do jej pochwy nie wchodziła jeszcze głowa ( tylko pięść ) miała piękne zdjęcie w kurteczce z cudowną masońską piramidką :-) Możecie zauważyć że większość POP-syfu jest wyszukiwana i promowana przez masonów i illuminatów - np Lady Gaga, Jay-z, kiedyś Eminem. 2-pac się od nich odwrócił ( napisał piosenkę Killuminati i dostał kulkę ). No, ale zaraz odezwą się głosy OŚWIECONYCH Europejczyków, którzy nawet nie spróbują zainteresować się tematem... Powiem Wam tak, moi drodzy - zacznijcie się interesować tematem NWO ( new world order - mówił o tym protoplasta Bush-a jr ), poznacie pewne powiązania, zrozumiecie dlaczego pojawiają się kryzysy finansowe i skąd bierze się dług publiczny. Może dojdziecie do tego, dlaczego banknot jednodolarowy wygląda tak jak wygląda i dlaczego jest PRAWNYM ŚRODKIEM PŁATNICZYM w USA i dlaczego nie jest tak jak kiedyś WYMIENIALNY NA ZŁOTO :-) Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do krytycznego spojrzenia na świat :-) Oczywiście bądźcie uśmiechnięci i kroczcie przez życie z podniesioną głową - ale przynajmniej postarajcie się poznać otaczającą nas rzeczywistość :-)