Reklama

Eurowizja 2011

Eurowizja 2011: Zwycięstwo Azerbejdżanu!

W nocy z soboty na niedzielę (14/15 maja) w niemieckim Dusseldorfie zakończył się 56. Konkurs Piosenki Eurowizji 2011. Zwycięzcą po raz pierwszy w historii został Azerbejdżan.

W finale nie zobaczyliśmy polskiej reprezentantki Magdalena Tul, która nie zyskała akceptacji w pierwszym półfinale.

Bukmacherzy na zwycięzcę typowali francuskiego tenora Amaury Vassiliego (który ostatecznie nic nie zwojował), a także zwariowany duet Jedward z Irlandii, Dino Merlina (Bośnia i Hercegowina), popularny na Wyspach Brytyjskich boysband Blue oraz grupę Ell and Nikki z Azerbejdżanu. Tymczasem z tego grona do walki o końcowy triumf włączyli się tylko Jedward i Ell and Nikki i to ostatecznie ten drugi duet zwyciężył w końcowej klasyfikacji.

Tym razem dzięki specjalnemu algorytmowi wynik nie był przesądzony aż do samego końca. Na półmetku głosowania prowadziła Szwecja, przed Azerbejdżanem i Danią. Końcówka na podium wywindowała Włochy, poza czołówkę spychając Danię.

A jak głosowali Polacy? 8 punktów przyznaliśmy Azerbejdżanowi, 10 "oczek" otrzymały Włochy, a najwięcej - 12 - od naszych telewidzów powędrowało do Eweliny Saszenko, Polki z Wileńszczyzny, reprezentującej Litwę.

Tradycyjnie przed finałem występuje laureat konkursu z poprzedniego roku, jednak tym razem nastąpiło odejście od tej reguły. Ubiegłoroczna zwyciężczyni, Lena z Niemiec, zdecydowała się jednak wystąpić ponownie w konkursie z nową piosenką "Taken By A Stranger". Dlatego jej utwór z ubiegłego roku - "Satellite" - wykonał prowadzący Stefan Raab, autor obu przebojów Leny. Co ciekawe, pod koniec jednak na scenie pojawiła się sama Lena.

A których propozycji dało się wysłuchać bez uczucia wielkiego zażenowania? Ciekawie, w klimacie dawnego swingu (było w tym coś z "Żądła"), wypadli Włosi (śpiewający pianista Raphael Gualazzi), Szwajcarka Anna Rossinelli (zgrabna ballada w stylu retro), skandynawscy chłopcy z gitarami (Paradise Oskar z Finlandii oraz Sjonni's Friends z Islandii), a także wspomniana reprezentantka gospodarzy - obdarzona wyróżniającym się spośród eurowizyjnej masy głosem Lena (nieco niepokojący "Taken By A Stranger"). Jak ocenił to komentujący dla TVP1 Artur Orzech "wszystko się zgadzało".

Konkurs otworzył Paradise Oskar z piosenką akustyczną balladą "Da Da Dam". Po nim zaprezentował się eurowizyjny weteran (w 1999 roku zajął 7. miejsce) Dino Merlin (Bośnia i Hercegowina) z piosenką "Love in Rewind".

Ciężko było zapamiętać duńską grupę A Friend In London. "New Tomorrow" to schematyczny utwór rockowy. Lepsze wrażenie zrobiła reprezentująca Litwę Polka z Wileńszczyzny, Ewelina Saszenko. Ubrana na biało wokalistka fragment tekstu ballady "C'est ma vie" zaprezentowała w języku migowym.

Później nadszedł czas na sporą porcję ciężkostrawnego disco, poczynając od Kati Wolf (Węgry) z "What About My Dreams?", irlandzkich bliźniaków z Jedward ("Lipstick"), Erica Saade ze Szwecji ("Popular") czy Getter Jaani z Estonii ("Rockefeller Street"). Krótkim przerywnikiem był grecki wokalista Loukas Giorkas z raperem Stereo Mike ("Watch My Dance"). Rosyjska propozycja "Get You" Aleksieja Vorobyova (ponoć wielbiciela polskiego "Metra") to znów powrót do eurowizyjnej normy w klimacie disco.

21-letni Francuz Amaury Vassili, nazywany najmłodszym profesjonalnym tenorem na świecie, zaśpiewał po korsykańsku utwór "Sognu". Vassili także wyglądem (nieco dłuższe włosy) budził skojarzenia z Joshem Grobanem.

Raphael Gualazzi reprezentujący powracający na Eurowizję po 13-letniej przerwie Włochy na szczęście nie sięgnął po kiczowate klimaty rodem z festiwalu San Remo. Obroniła się też występująca w czerwonej kreacji Anna Rossinelli z Szwajcarii.

Wielka Brytania tradycyjnie co roku chce wygrać konkurs, ale popularny niegdyś boysband Blue (z piosenką "I Can") nic wielkiego nie pokazał.

Mołdawski zespół Zdob şi Zdub w 2005 roku zajął 6. miejsce. Rockowy kabaret (te wysokie czapki, przebrana za anioła dziewczyna na monocyklu...) zrobił sporo zamieszania na stadionie Fortuny Dusseldorf.

Publiczność owacyjnie przyjęła Lenę. Choć utwór "Taken By A Stranger" nie jest tak chwytliwie przebojowy jak ubiegłoroczne "Satellite", to i tak młoda wokalistka zdecydowanie wyróżniała się na tle pozostałych uczestników.

Z grona ostatnich wykonawców najlepsze wrażenie zrobili Islandczycy z zespołu Sjonni's Friends ("Coming Home") i duet Ell and Nikki z Azerbejdżanu ("Running Scared"). Z tłumu starały się wybić także Hiszpanka Lucía Pérez ("Que me quiten lo bailao") i pochodząca z Serbii Nina ("Čaroban"), które chociaż zaśpiewały w swoim ojczystym języku. Część konkursową zakończył grający ostrzejszego rocka zespół Eldrine z Gruzji z "One More Day".

W przerwie przed ogłoszeniem wyników zaprezentował się niemiecki raper i wokalista Jan Delay, łączący hip hop, reggae, dub i muzykę funk.

Oto kolejność występów w finale Eurowizji 2011:

1. Paradise Oskar (Finlandia) - "Da Da Dam"
2. Dino Merlin (Bośnia i Hercegowina) - "Love in Rewind"
3. A Friend In London (Dania) - "New Tomorrow"
4. Ewelina Saszenko (Litwa) - "C'est ma vie"
5. Kati Wolf (Węgry) - "What About My Dreams?"
6. Jedward (Irlandia) - "Lipstick"
7. Eric Saade (Szwecja) - "Popular"
8. Getter Jaani (Estonia) - "Rockefeller Street"
9. Loukas Giorkas feat. Stereo Mike (Grecja) - "Watch My Dance"
10. Alexey Vorobyov (Rosja) - "Get You"
11. Amaury Vassili (Francja) - "Sognu"
12. Raphael Gualazzi (Włochy) - "Madness of Love"
13. Anna Rossinelli (Szwajcaria) - "In Love for a While"
14. Blue (Wielka Brytania) - "I Can"
15. Zdob şi Zdub (Mołdawia) - "So Lucky"
16. Lena (Niemcy) - "Taken by a Stranger"
17. Hotel FM (Rumunia) - "Change"
18. Nadine Beiler (Austria) - "The Secret Is Love"
19. Ell and Nikki (Azerbejdżan) - "Running Scared"
20. Maja Keuc (Słowenia) - "No One"
21. Sjonni's Friends (Islandia) - "Coming Home"
22. Lucía Pérez (Hiszpania) - "Que me quiten lo bailao"
23. Mika Newton (Ukraina) - "Angel"
24. Nina (Serbia) - "Čaroban"
25. Eldrine (Gruzja) - "One More Day".

Czytaj także:

Eurowizja: Mamy komplet!

Finał Eurowizji bez Polski

Magdalena Tul: Jestem rozczarowana

Wasze komentarze (227)

Dodaj komentarz Sortuj
Siktir

~Siktir -

Pięknie, sam mieszkam w Baku więc eurowizje zobacze sobie na żywo hehehe ))) Alla Azerbaycan!!!! ))) Yaxshi!!!!)

what's up?

~what's up? -

I tak całe szczęście że nie wygrał wylansowany pan Eric Saade ze Szwecji, który przez współczesny, mało oryginalny taniec nie mógł złapać oddechu podczas refrenu. ;D a głos bardzo przeciętny.. na tego typu konkursach na tak wielką skalę powinno się oceniać przede wszystkim głos, a nie wygląd, urodę czy szum tańczących na scenie. Najbardziej urzekł mnie występ Maji Keuc ze Słowenii i Nadine Beiler z Austrii jak również świetny tegoroczny występ reprezentacji Gruzji. Tutaj była jakość głosu!