Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Mirek Breguła: Choroba uczuć

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej » 5 lat temu, 2 listopada 2007 roku, życie odebrał sobie Mirek Breguła, wokalista grupy Universe.
Mirek Breguła (1964-2007) - fot. Adrian Ślazok
Mirek Breguła (1964-2007) - fot. Adrian Ślazok /REPORTER

Mirosław Breguła odebrał sobie życie, wieszając się na klatce schodowej w kamienicy w Chorzowie. Wokalista zostawił po sobie list pożegnalny, którego treść nie została ujawniona.

Jego śmierć wstrząsnęła fanami - w pogrzebie wzięło udział ok. 5 tysięcy osób z całej Polski i zagranicy. W kościele wykonano m.in. specjalnie przygotowany utwór "Święty spokój wreszcie masz" śpiewany przez Magdę Anioł, do której przyłączyli się wszyscy obecni.

Pamięć o liderze zespołu, którego największym przebojem pozostaje "Mr Lennon", nie ginie. Universe po śmierci Breguły wydało album "Mijam jak deszcz", będący pożegnaniem z wokalistą. Na płycie znalazły się trzy nowe utwory, do których wokale Breguła zdążył zarejestrować przed śmiercią.

Zobacz teledysk "Raz wróg, raz brat" z płyty Mijam jak deszcz":

Przepraszamy, nie udało się załadować odtwarzacza. Musisz odwiedzić stronę Adobe aby pobrać Flash Player.

Sprawdź tekst "Raz wróg, raz brat" w serwisie Teksciory.pl!

Od kilkunastu lat Mirek Breguła zmagał się z chorobą alkoholową, na rok przed śmiercią wykryto u niego także raka gardła.

"Nie mam innych słów jak to, co znamy wszyscy: to jest naprawdę choroba uczuć. Co to znaczy? Jest taki wredny ślimak, nie wiesz, gdzie go zlokalizować, łazi, oślizły i powolutku cię konsumuje, a ziemia się kręci. Ten ślimaczek z czegoś wynika, z niespełnienia. Na pewno ma to związek z uczuciami" - tak o swoim alkoholizmie mówił Breguła w ostatnim wywiadzie w "Gazecie Wyborczej".

Jesienią 2010 roku ukazała się książka "Hej panie B. Wspomnienie artysty" autorstwa Marcina Sitki. O wokaliście wypowiadają się inni muzycy, koledzy ze scen, przyjaciele.

"Niezwykłe było w nim to, że on w czasie koncertów potrafił na przykład uronić łzę. To było znamienne" - mówił Henryk Czich, który w 1981 roku współzakładał z Mirkiem Bregułą Universe.

"Mirek był nieprawdopodobnie zabawną osobą. Stale opowiadającą dowcipy, robiącą kolegom żarty i ogólnie tworzącą dobrą atmosferę. Do dzisiaj w gronie wspólnych znajomych niejednokrotnie przypominamy sobie te sytuacje. Znów wraca śmiech, ale i autentyczny żal, że to już się nie powtórzy..." - dodawał Marcin Kindla.

Na 15 grudnia w Chorzowskim Centrum Kultury zaplanowano premierę filmu dokumentalnego "Mirek Breguła - choroba uczuć" Doroty Pryndy. W tym samym miejscu w poniedziałek (5 listopada) będą realizowane sceny do tego filmu z udziałem fanów nieżyjącego wokalisty.

Universe w dalszym ciągu działa - obowiązki wokalisty przejął Henryk Czich, współzałożyciel i lider zespołu. Z okazji 30-lecia przygotowywane są nowe piosenki, w czerwcu 2011 roku ukazał się też teledysk do "Muszę dalej żyć".


Sprawdź tekst "Muszę dalej żyć" w serwisie Teksciory.pl!

Posłuchaj piosenek Universe w serwisie Muzzo.pl!

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
Universe,
rocznica śmierci,
film dokumentalny

Universe

Universe
Universe

kraj: Polska

gatunek: pop


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (59)

Dodaj komentarz

~NOWA FANKA -

Gdy zaczynali karierę miałam 26 lat i szczerze przyznam ,że ich pierwsze piosenki nie porwały mnie. W mediach było ich jak na lekarstwo od czasu do czasu przypominali się na festiwalach, które niejednokrotnie wygrywali lecz nie było pózniejszego wydzwięku w mediach. Mijały lata i nie znałam ich twórczości. Niedawno trafiłam na piosenkę ,, Perły zmienić w deszcz ,, lecz wykonywaną przez zespół disco polo. Dopiero w komentarzach doczytałam się ,że to piosenka UNIVERSE i tak zaczęła się moja niedawna fascynacja tym zespołem. Byłam w szoku jak przeczytałam ,że MIrek Breguła nie żyje. nie przypominam sobie żadnego newsa na ten temat. Tak odchodzą WIELCY NIEDOCENIANI ARTYŚCI.

~ala -

charyzmatyczny muzyk, swoimi zaletami i umiejetnosciami moglby obdzielic wielu, tak wiele dobrego w jednej osobie - dlatego jego smierc poczynila tak wielka wyrwe w muzyce i wsrod nas. Czesc jego pamieci!

~ewa -

zagubienie niezrozumienie brak wsparcia choroba duszy efekt piekne piosenki tragiczne skutki.

~ewa -

zagubiona

~TUTUTUTU -

JESLI MASZ PODOBNE PROBLEMY ,TO SLUCHANIE JEGO MUZYKI MOZE CI NAPRAWDE POMOC .ON TEGO NIE SLUCHAL TYLKO PRZELEWAL TO NA PAPIER (SWOJ ZAL )W KONCU ZABRAKLO SLOW I ZROBIL TO CO ZROBIL.ALE CIEBIE JEGO MUZYKA MOZE URATOWAC ,NAPRAWDE UWIERZ.

~hajduczek Tychy -

Pierwszy jego utwór ,,Ms Lennon,, poznałam jako nastolatka, ależ ja byłam zła ,że wciąż graja ten utwór, tak samo jak ,,Żaba,,. Dzisiaj to doceniam. mam 55 lat i to jego piosenkę ,,Tyle chciałem Ci dać,, wybrałam na moje ostatnie pożegnanie. Mirku byleś WIELKI - Dziękuję Ci za to że byleś

~Bober -

Przeglądnąłem na YT utwory i kojarzę zespół, moja młodość, ale teraz to co śpiewa ten młody- chyba syn( nowy teledysk Muszę dalej żyć ) to straszne !!!! - na siłe reanimowany zespół. Czasem "Show must go on" nie przechodzi i trzeba się pogodzić z odejściem mistrza.

~fan.ka -

MIREK spiewał dla LUDZI WRAŻLIWYCH tak samo jak ON i tylko ci wybrańcy są w stanie zrozumiec co chciał nam powiedziec w swoich tekstach, a przedewszystkim to że.....nic nie boli tak jak....życie.

~taxidriwer -

nie znam typa ;/

~Fan -

To był najbardziej utalentowany polski muzyk, którego zabiła nasza k...a rzeczywistość! Swoje miernoty zarabiały w telewizji na kompletnej chale, a jego wycinali. Mówił o tym, że nikt nie chciał mu wydać płyty, w czasie, gdy był już muzykiem z solidnym i istotnym dorobkiem. Im więcej dobrej muzyki robił, tym mocniej był wycinany z publicznych mediów. Frustracja i bieda zrobiły swoje. NIESTETY! RIP.