Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Jak zginął Elvis?

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej » W czwartek, 16 sierpnia, mija 30 lat od śmierci "Króla" - Elvisa Presley'a. Tysiące osób na całym świecie wciąż uważa, że artysta żyje.
Elvis Presley
Elvis Presley /arch. AFP

Elvis Presley połknął 14 rodzajów tabletek, 10 rodzajów znacznie przedawkował - tak wykazała sekcja żołądka. Sam je sobie "podał". Siedem tygodni wcześniej Mr. Elvis Presley stał jeszcze na scenie. To był ostatni raz - w czerwcu 1977. Jak sam sobie głośno i znacząco wyśpiewał w piosence "My Way": "Teraz, kiedy koniec jest blisko...".

A tak się pięknie zaczęło, Elvis nie miał jeszcze 20 lat, kiedy stał się idolem młodzieży i postrachem mieszczańskiego sposobu myślenia. Marlon Brando stał się przy nim nudziarzem, James Dean skończył w wypadku porsche i oto pojawia się Elvis, we właściwym momencie dla spragnionej idola młodzieży. Olśniewająco przystojny, śpiewa po prostu wspaniale, protestuje nie protestując i rusza do przodu - do tyłu miednicą. Miał przezwisko "Elvis the Pelvis" (w anatomii: pelvis - miednica).

Od syna zubożałego pracownika dorywczego doszedł do pozycji gwiazdy światowej. Jego stylu nie da się opisać, współcześni mu krytycy próbowali, ale oto co wyszło: "Elvis Presley śpiewa tak, jak Marilyn Monroe chodzi".

W 1977, kiedy koniec się zbliża, Elvisowi idzie tak, jak papudze Marilyn Monroe się śpiewa, chociaż można by tym papużkę urazić.

Późny Elvis mocno "przybrał": pasowały mu tylko dwa mieszczące go kostiumy sceniczne. Do tego kolosalne baki, podobnie - buty na gigantycznych koturnach. Najmniejszego śladu po kołyszących się ruchach bioder, miednica jest właściwie nie do zauważenia. Nie ma już Elvisa-Pelvisa. Ale głos pozostał.

Jeszcze nie było jasne, że to ostatni koncert Presleya. Wybrzmiewa "My Way", piosenka z 1968 roku, ze słowami angielskimi Paula Anki. Znana najbardziej z pierwszego wykonania Franka Sinatry, gdzie umierający mężczyzna rozlicza się ze swoim życiem, uznając, że przeżył je jak chciał. Przejmująco brzmi wyjątek: "I did it in my way" z ostatniego koncertu Króla. Żył po swojemu.

Elvis Presley zostanie znaleziony martwy w łazience domu w Memphis w stanie Tennessee. Król leży, pozostając w zgodzie z prawdą, w swoich wymiocinach. Oficjalne oświadczenie sprzed 30 lat brzmiało: niewydolność serca.

To w końcu nie miało wtedy znaczenia, nie ma też i dziś. Zrobił to po swojemu.

Źródło informacji: MWMedia

więcej o:
elvis presley,
Presley,
zginął,
Elvis,
"Elvis"

Elvis Presley

Elvis Presley
Elvis Presley

data urodzenia: 08.01.1935

data śmierci: 16.08.1977

kraj: USA

gatunek: rock


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (121)

Dodaj komentarz

~dj yuro -

opinie o elvisie sa zajebiste przepraszam za slowa slucham go juz 30 lat i ciagle mi sie nie nudzi zawsze gdy mam handre to jego muza dziala na mnie jak balsam dla ucha osobiscie bardzo wzruszylo mnie osobiste zycie elvisa narka

~vvv -

kocham go ,no i byl taki przystojny, jego muzyka zmieniala sie i dorastala razem z nim,nie bedzie drugiego takiego! nigdy! Elvis zawsze zywy!ps. czy wiecie ze on byl bardzo milym z natury czlowiekiem, dobre serce,chetnie robil innym prezenty, kochal szalenie swoja matke, nie byl nadymanym zarozumialcem ze schowbissnesu! no i ten usmiech!viva elvis !on jest historia muzyki! nie ma rocka bez elvisa!!!

~Poinformowany -

Elvis zginał na toalecie - od manevru Valsalvy! Zaparcie to straszna rzecz.

~irek -

to bezdyskusyjnie najwiekszy piosenkarz wszechczasow najwiekszy artysta xx wieku i jedyny krol muzyki na zawsze!

~kasia presley -

cudowny przecudowny najcudowniejszy na świecie tylko tak da sie opisać choć to nawet za mało nie da się opisac tego co zrobił dla kultury i świata rozrywki

~marcinoss -

ten czlowiek jest jedyny w swoim rodzaju i jeszcze nie nastala druga taka gwiazda ktora byl elvis!

~FAN -

Moim zdaniem Elvis jest najlepszy . Lubie jego piosenki . Znajomi mówią mi że nie powinnam tak tego słuchać tylko iść dalej z rzeczywistością słuchać innej muzy. Ale ja wole jego niż jakąś tam dode i te inne badziewia. A co do tego że niby amerykanie są pazerni .Polacy to my jesteśmy takim krajem .U nas ciągle się słyszy o przestępstwach .A nasz kraje jaest w porównaniu do ameryki malutki. Więc nie kumam czemu ktoś uważa Elvisa za pazerote.On sprezentował ponad 100 samochodów.Ale jeśli ktoś nie zna faktów to niech nie pisze

~dj gogo wier ny fan -

byles nadzieja idolem jedynym byl swiat i zycie przed toba czemu tak szybko odeszles do boga rodzine i fanow okryles zaloba

~Kwaggi -

Królami to są Beatlesi a nie jakiś amerykanin

~DJ -

Zniszczył GO Amerykański system gonitwy( za wszelką cenę) za pieniądzem.Nie liczy się człowiek i jego talent tylko many,many i jeszcze raz many.